Czy warto rodzić dzieci w późnym wieku? Mówią, że mężczyźni praktycznie nie zwracają uwagi na swoje potomstwo…

Mamie było 42 lata, gdy się urodziłam. Kiedy byłam mała, nie zauważałam, że moja mama wyglądała starsza niż inni. Ponieważ dbała o siebie, różnica nie była zbyt istotna. Być może tylko tak mi się wydawało, bo bardzo ją kochałam.

Zawsze uważałam swoją rodzinę za niemal wzorcową. Mama była dla mnie autorytetem. Tata nie bardzo angażował się w moje życie. Nie, nie byli rozwiedzeni, po prostu on zawsze spędzał czas albo w pracy, albo przed telewizorem. Z mamą było mi łatwiej rozmawiać, bo była bardziej nowoczesna i zaawansowana. Byłam dumna z niej i traktowałam ją z szacunkiem.

Często słyszę, że w późnym wieku nie warto mieć dzieci. Mówią, że mężczyźni praktycznie nie zwracają uwagi na dzieci urodzone tak późno. A wszystkie obowiązki domowe spadają na barki kobiety. Jednak jestem gotowa podjąć dyskusję, bo w młodych rodzinach również nie zawsze wszystko idzie gładko. Są młodzi ojcowie, którzy w ogóle nie interesują się swoimi dziećmi i nie chcą brać udziału w ich wychowywaniu.

Jeśli jednak rodzina świadomie decyduje się na dziecko, to nie powinno być z tym żadnych problemów. W takim przypadku obydwoje małżonkowie cieszą się radością rodzicielstwa i korzystają z tego okresu. Zdają sobie sprawę, że szczęście tkwi w dzieciach i kontynuacji rodu. Jeśli zdołali urodzić dziecko, niech Bóg obdarzy je zdrowiem, aby mogli je wychować i postawić na własnych nogach. Dzieci będą zawsze wdzięczne, bo nieważne, w jakim wieku im życie podarowaliście.