Dlaczego nie? Osiągnęliśmy już razem tak wiele, dlaczego nie dodać do tego dziecka?

Irena i Krystian odważnie zdecydowali się na małżeństwo, ignorując sprzeciw rodziców. Mieli po 18 lat, pełni maksymalizmu i pewności siebie – cechy często przypisywane młodości. Kto w tym wieku słucha rad starszych?

Wspólne życie zaczęło się od studiów na uniwersytecie, a potem przeszło do wspólnej pracy w jednej organizacji. Ich kariery rozwijały się równolegle, osiągali wysokie wyniki i zarobki, jakby rywalizowali ze sobą na drodze do sukcesu. Harmonia i zgoda w ich związku budziły podziw otoczenia.

Ale mimo wszystkich osiągnięć, w ich rodzinie nie było dzieci. Temat potomstwa często omijano, a tylko raz, zaraz po ślubie, Irena zapytała swojego męża, chichocząc:

„A jeśli zajdę w ciążę, co wtedy zrobimy?”

Krystian, nie zastanawiając się, odpowiedział:

„No, oczywiście aborcja! W naszym wieku, kto będzie myślał o dzieciach?”

Wtedy Irena zgodziła się z opinią męża. Ale czas mijał, i gdy skończyli trzydzieści lat, Irena zaczęła zastanawiać się, czy może trzeba to przemyśleć. Zrozumiała, że dziecko – to jedyne, czego jej naprawdę brakuje w ich idealnym życiu.

„Dlaczego nie? Osiągnęliśmy już razem tak wiele, dlaczego nie dodać do tego dziecka?” – pomyślała, rozmyślając samotnie o przyszłości.

Irena czuła, jak czas powoli, ale nieubłaganie popycha ją do podjęcia ważnej decyzji. Wspinając się po drabinie kariery i pokonując wszystkie trudności razem z Krystianem, uświadomiła sobie, że cała ich wspólna droga była pełna znaczących momentów i osiągnięć, ale w jej wnętrzu obudziło się pragnienie stworzenia czegoś jeszcze większego, czegoś, co będzie kontynuacją ich historii.

Wieczór za wieczorem spędzali na rozmyślaniach i rozmowach o dzieciach. Irena nie potrafiła stłumić swojego pragnienia zostania matką, nawet jeśli oznaczało to zmianę całego ich ustalonego sposobu życia. Wiedziała, że ten temat był jedynym, którego bała się poruszyć z mężem.

W końcu, zdecydowawszy się na poważną rozmowę, Irena chwyciła Krystiana za rękę i powiedziała:

„Krystian, porozmawiajmy o naszych dzieciach. Rozumiem, że wcześniej myśleliśmy inaczej, ale teraz czuję, że jestem gotowa zostać mamą.”

Krystian spojrzał na nią ze zdumieniem, jakby nieoczekiwaność tego tematu go zaskoczyła.

„Ale Irena, przecież rozmawialiśmy o tym. Zgodziliśmy się, że dzieci nie są w naszych planach na ten moment. Jesteśmy szczęśliwi tak, jak jest.”

Irena wiedziała, że jej decyzja może wywołać nieporozumienia, a nawet spory, ale była na to gotowa. Dla niej ważniejsze było wyrażenie swojego szczerego pragnienia i podzielenie się swoim prawdziwym marzeniem.

„Rozumiem, Krystian. Ale czuję, że moje życie nie będzie pełne bez dzieci. Możemy im dać wszystko, co mamy – naszą miłość, naszą uwagę, nasze doświadczenie. Pozwól mi spróbować, dajmy im szansę stać się częścią naszej rodziny.”

Spojrzenia Ireny i Krystiana spotkały się, jakby w tym momencie połączyła ich cienka nić zrozumienia i zgody. Krystian milcząco skinął głową, rozumiejąc, że decyzja Ireny była szczera i ważna dla nich obojga.

Tak rozpoczął się nowy etap w ich wspólnym życiu – etap, który stał się jeszcze bardziej znaczący i pełny, dzięki pojawieniu się ich własnych dzieci.