Dwie babcie nie mogą podzielić wnuczki!

Obserwuję mamę i teściową i nie mogę zrozumieć, jak mogą się tak zachowywać dorosłe kobiety. Nie mogą podzielić wnuczki i ciągle mówią jej różne niemiłe rzeczy, żeby ją nastawić przeciwko sobie nawzajem. Kiedy miałam już tego dość, zabroniłam im zostawać z córką same. Teraz widują wnuczkę tylko w mojej obecności.

Przed narodzinami córki nasze mamy dogadywały się dobrze. Przez cztery lata dzwoniły do siebie, zapraszały się na uroczystości i nawet razem jeździły do sanatorium. Bardzo mnie to cieszyło, bo dobre relacje rodzinne wpływają na atmosferę w domu. Kiedy w rodzinie jest zgoda, wszystko idzie lepiej.

Jednak kiedy zostałam mamą, wszystko się zmieniło. Wydaje się, że nasze babcie oszalały, kiedy po raz pierwszy wzięły wnuczkę na ręce. To rywalizacja trwa już pięć lat i nie możemy z mężem w żaden sposób przemówić im do rozsądku. A problemem jest to, że wciągają w swoje gierki nasze dziecko, co mi się bardzo nie podoba.

Na przykład, niedawno córka zapytała mnie, dlaczego babcia Weronika jej nie kocha. Zaczęłam dopytywać o szczegóły, żeby dowiedzieć się, skąd to się wzięło. Okazało się, że babcia Maria jej tak powiedziała. Wyobrażacie sobie?

Aby zmniejszyć liczbę spięć między mamami, musieliśmy wprowadzić grafik spotkań z wnuczką. Podczas świąt są gotowe wygryźć sobie oczy. Wieczne rywalizacje i zimna wojna nie mają żadnego sensu. Nie rozumiem, dlaczego dwie dorosłe kobiety urządzają takie przedstawienie.

– Jedz, wnuczko, pierożki. Babcia Maria takich nie umie robić. W ogóle jej na tobie nie zależy. Tylko ja cię kocham, moja dziewczynko! – usłyszałam kiedyś od mojej mamy. Choć prawdę mówiąc, teściowa bardzo smacznie gotuje. Zawsze wita wnuczkę przysmakami i spełnia jej życzenia.

Oprócz tego, babcie uwielbiają kupować wnuczce słodycze i zabawki. Czasami muszę się z nimi kłócić, bo przesadzają i rozpieszczają dziewczynkę. Choć ich sytuacja finansowa nie jest najlepsza, są gotowe pożyczać pieniądze i odmawiać sobie wszystkiego, byle tylko kupić coś drogiego i luksusowego.

– Zobacz, Polu, jakie kupiłam ci sukienki. Niczego mi dla ciebie nie żal. Babcia Weronika nie wydaje na ciebie ani grosza. Skąpiradło! – narzeka teściowa.

Rozmowy z córką i tłumaczenie jej, że babcie źle się zachowują, są bezcelowe. Jest jeszcze zbyt mała. Na szczęście liczba prezentów nie wpływa na jej miłość do babć – kocha je jednakowo.

Wielokrotnie rozmawialiśmy z mamami, ale one obwiniają się nawzajem i nie chcą przyjąć odpowiedzialności za swoje zachowanie. Doszło do tego, że nie możemy spędzać czasu wszyscy razem – albo z moją mamą, albo z teściową. Jeśli spotykamy się razem, kłótnia jest nieunikniona.

Obecnie z mężem postanowiliśmy, że babcie mogą widywać się z córką tylko w naszej obecności. Dzięki temu możemy kontrolować ich słowa i unikać poważniejszych spięć. Musimy jeszcze nauczyć córkę, żeby nie zwracała uwagi na to, co mówią babcie. Chcemy, żeby miała z nimi zdrowe relacje, ale nasze mamy nie chcą przyjąć naszych zasad. Jeśli nie będą nas słuchać, będziemy musieli całkowicie ograniczyć kontakt.

To już zakrawa na absurd. Jeśli nie potrafią się zachować jak ludzie, będą widzieć wnuczkę tylko na zdjęciach.