Jak jeden mężczyzna jedną frazą ustawił mamusie na miejsce

Tę historię opowiedział mi mój znajomy. Uwielbiam takie opowieści, kiedy wygrywa sprawiedliwość!

To zdarzyło się w małym miasteczku, w lokalnej szkole podstawowej. Odbywało się wtedy zebranie rodziców, na którym omawiano, co jest potrzebne dla klasy. Wtedy bardziej wpływowe mamusie zaproponowały kupno nowych ławek dla swoich dzieci. Ale te ławki były jeszcze w doskonałym stanie i można było na nich spokojnie pracować. Kilkoro rodziców od razu odrzuciło ten pomysł. Byli też tacy, którzy nie mieli nic przeciwko, ale po prostu nie mieli na to pieniędzy. Jeden z ojców zaproponował:

– W takim razie, kto może, niech zapłaci więcej, aby wszystkie dzieci miały nowe, dobre ławki.

Wtedy te bardziej zamożne mamusie odmówiły:

– Dlaczego mamy płacić więcej?! Jeśli nie stać ich na nowe ławki dla swoich dzieci, niech siedzą na starych.

– W takim razie ja również nie zgadzam się na wasz pomysł.

Minęło trochę czasu i do klasy rzeczywiście dostarczono nowe ławki, ale tylko dla dzieci bogatych rodziców. Dzieci, których rodzice nie mogli złożyć się na nowe ławki, siedziały na starych.

Jednak po pewnym czasie znowu przyniesiono nowe ławki, jeszcze lepsze od tych, które kupiono wcześniej. Jak się później okazało, zrobił to właśnie ten mężczyzna. Okazało się, że był zamożnym przedsiębiorcą. W ten sposób postanowił nauczyć lekcji tych rodziców, którzy chełpili się swoim bogactwem i możliwościami. Potem jeszcze długo się oburzali na to.

Na co mężczyzna odpowiedział:

– Przecież sami tego chcieliście. Teraz macie to, czego pragnęliście!