Kiedy wychodziłam za mąż, nie myślałam o praktycznej stronie małżeństwa, a to był błąd!

Wchodź w małżeństwo dopiero po dokładnym zrozumieniu osoby, z którą chcesz dalej żyć razem. Przesprawdź wasze relacje zanim wstąpisz do związku małżeńskiego i zanim narodzisz dziecko. Później będzie bardzo trudno cokolwiek zmienić. A w niektórych przypadkach nawet trzeba będzie się rozwodzić przez sąd, tak jak to było w moim przypadku.

Kiedy wychodziłam za mąż, nie myślałam o praktycznej stronie małżeństwa, a to był błąd! Wtedy wydawało mi się cudowne, że mąż nie stawiał pieniędzy na pierwszym miejscu. Ale później okazało się, że wszystko było inaczej.

Nawet w tych momentach, kiedy nie mieliśmy czym opłacić czynsz za mieszkanie, on nie zamierzał niczego rozwiązywać ani działać.

Kiedy pracowałam na dwóch posadach, on znalazł powód, by zwolnić się z pracy. Na ostatnie pieniądze kupił krewetki i piwo. Nie mieliśmy ani chleba, ani mleka, a on kupił piwo i krewetki. To było ostatnią kroplą. Zmęczyłam się przekomarzaniem się z nim, męczyłam się, prawiąc mu morały, by poszedł do pracy, zmęczyłam się jego obojętnością.

Miłość jest takim podstępnym bytem, że na początku jesteś oczarowany osobą. Później miłość mija i widzisz ją taką, jaka naprawdę jest.

P. S. Minęło już 5 miesięcy od momentu rozwodu, a on wciąż przesiaduje bezczynnie i nie pracuje…