– Lepiej byłoby mi pracować całymi dniami, niż siedzieć w domu z dzieckiem. To nie jest odpoczynek, męczysz się o wiele bardziej niż w pracy.

Andrzej żałował, że mówił żonie, że ona siedzi w domu na urlopie macierzyńskim, nic nie robi, a jeszcze narzeka, że jest jej ciężko. Kiedy sam tego doświadczył, zgodził się, że nie wszystko jest takie proste. Jeśli wcześniej mógł powiedzieć żonie, że jest na długich wakacjach, teraz był gotów pracować całymi dniami, byle tylko nie siedzieć w domu.

– Czego jej jeszcze potrzeba? Przynoszę pieniądze, moja pensja nie jest mała, a jej wciąż coś nie pasuje. – narzekał wcześniej Andrzej swoim przyjaciołom.

W pewnym momencie w pracy Andrzeja pojawiły się trudności. Trafił na listę do zwolnienia, a wtedy jego żonie zaproponowano powrót do pracy, z jeszcze większą pensją. Dlaczego miałaby odmawiać? Podczas gdy on szukał pracy, pracował jako freelancer. Zaproponował żonie, że będzie siedział w domu z dzieckiem, póki nie znajdzie czegoś odpowiedniego dla siebie. Syn miał jeszcze trochę podrosnąć, a potem mogli go zapisać do przedszkola. Tak postanowili, chociaż Kasia mówiła, że najlepiej zatrudnić nianię.

Na początku wszystko było dobrze. Tata aktywnie zajmował się wychowaniem syna, bawił się z nim, czytał książki, sprzątał i prał. Często gotował obiad. Problemy zaczęły się, kiedy dziecko zachorowało. Wtedy Andrzej zrozumiał, że nie nadąża ze wszystkim, a jeszcze miał pracę! O odpoczynku z synem w ciągu dnia nie było mowy, chciało mu się bardzo spać.

W weekendy żona rzadko pomagała mężowi, bo miała napięty grafik w pracy i chciała się wyspać. Ponadto jej praca w biurze wymagała częstych wizyt w salonie piękności. A kiedy to robić? Oczywiście, w weekendy.

W pewnym momencie Andrzej po prostu nie wytrzymał i zaczął się buntować.

– Lepiej byłoby mi pracować całymi dniami, niż siedzieć w domu z dzieckiem. To nie jest odpoczynek, męczysz się o wiele bardziej niż w pracy.

Potem przeprosił żonę, że miał tak złe zdanie o tych żonach i matkach, które są na urlopie macierzyńskim z dziećmi. A co by było, gdyby dzieci było dwoje? Nawet nie chciał o tym myśleć.