Lidia zrobiła mężowi drogi prezent na jubileusz, ale tego samego wieczoru pożałowała tego
Lidia i Kamil przeżyli razem ponad dziesięć lat. W tym czasie zdążyli doczekać się trójki dzieci i wybudować duży, dwupiętrowy dom, w którym mieszkali przez te lata.
Lidia zawsze uważała swoje małżeństwo za idealne, a męża za najlepszego mężczyznę na świecie.
Nawet nie przeszło jej przez myśl, że pewnego dnia mogą się rozwieść. Była pewna wierności Kamila na sto procent.
Lidię bardzo cieszyło, że rodzina i bliscy zazdrościli im szczęścia rodzinnego.
– Jak ja ci zazdroszczę, siostro – mówiła z zazdrością jej kuzynka Irena. – Mój Michał to żaden. Wstyd na ulicę wyjść. Brzuch idzie przed nim. A kiedy ty idziesz ze swoim Kamilem, wszyscy otwierają usta z podziwu.
Lidia tylko się śmiała z zadowoleniem i rumieniła się z przyjemności. Jej mąż rzeczywiście był bardzo przystojny.
Pomimo swoich czterdziestu lat, nie obrastał piwnym brzuszkiem jak jego rówieśnicy, tylko uprawiał sport.
Kamil był bardzo atrakcyjnym mężczyzną, a miejscowe kobiety marzyły o tym, żeby go odbić tej przeciętnej Lidi.
Jednak mąż nie reagował na zaloty kobiet i pozostawał wierny swojej żonie.
Kobieta bardzo dumna była ze swojego męża i nie wiedziała, jak wyrazić swoją miłość do niego.
Dlatego na jego jubileusz postanowiła zrobić mu oszałamiający prezent.
Wydała zaoszczędzone przez lata pieniądze i zamówiła na jego urodziny miejscową piosenkarkę Darię.
Lidii udało się z wielkim trudem skontaktować z trzydziestoletnią gwiazdą i namówić ją na występ na jubileuszu męża.
– Mój czas jest bezcenny, więc zgadzam się tylko na dwie godziny! – powiedziała z nadąsaną miną miejscowa gwiazda.
Aby zaskoczyć męża, kobieta postanowiła świętować jubileusz w najdroższej restauracji w mieście, gdzie zaprosiła liczne grono gości, w tym kolegów, rodzinę i przyjaciół.
Lidia chciała pokazać wszystkim, jak bardzo kocha męża i na co jest dla niego gotowa.
Przez cały tydzień biegała jak wiewiórka w kółku, żeby przygotować dla Kamila najlepszy jubileusz na świecie.
Wydano na świętowanie niemało pieniędzy. Chcąc sprawić mężowi radość, zamówiła nawet wodzireja.
Na początku uroczystości wszystkim przedstawiono gościa wieczoru – piosenkarkę Darię.
– Niesamowite! Ale super! – Kamil był zszokowany drogim prezentem. – Dziękuję, kochanie!
Mężczyzna był zachwycony takim wspaniałym prezentem i nieustannie dziękował żonie.
Najbardziej Kamila zachwyciło to, że żona poznała go z taką gwiazdą.
Daria cały wieczór śpiewała dla męża, co chwilę przesyłając tajemnicze buziaczki ze sceny.
Zapomniała nawet, że miała być tylko na dwie godziny, i kontynuowała śpiewanie i pląsanie na scenie.
Raz Lidia zauważyła, że mąż tańczy z Darią wolny taniec. Potem piosenkarka zaczęła cały czas wyciągać jubilata na scenę.
W pewnym momencie kobiecie wydawało się, że Kamil całkowicie zapomniał, że ma żonę, która zorganizowała całe to święto.
Nie podobało się Lidii zachowanie męża, ale nie zdecydowała się na awanturę.
Później Lidia pomyślała, że jednak warto było ją zrobić i wyrzucić piosenkarkę za drzwi.
Jednak wtedy Lidia tego nie zrobiła. Biegała jak szalona między gośćmi, chcąc wszystkim dogodzić.
Wodzirej rozgniewał kobietę. Na koniec wieczoru Lidia również powiedziała mu, co o nim myśli, bo wyglądało na to, że specjalnie zeswatał Kamila z tą piosenkarką.
– Twój mąż sam prosił, żebym częściej go zapraszała razem z gwiazdą – zdziwiła się wodzirejka.
Pod koniec wieczoru, gdy Daria pożegnała się ze wszystkimi i wyjechała, Lidia odetchnęła z ulgą.
Jednak natychmiast zauważyła, że zniknął jej mąż. Najpierw pomyślała, że Kamil poszedł odprowadzić gości, ale jubilat się nie pojawił.
Przez kilka godzin Lidia próbowała dodzwonić się do męża, ale on nie odbierał telefonu.
Swojego męża zobaczyła dopiero nad ranem. Pijany do nieprzytomności, z pomadką na policzkach i koszulą założoną na lewą stronę, niepewnie przekroczył próg domu.
– Gdzie byłeś? – skrzyżowała ręce na piersi kobieta.
– Bawiłem się! Miałem jubileusz, jeśli zapomniałaś – mruknął Kamil.
– Doskonale to pamiętam, bo sama za niego zapłaciłam! – powiedziała surowo Lidia. – Idź się przespać, potem porozmawiamy!
– Chciałem ci coś powiedzieć… nie pamiętam – mężczyzna zaczął uderzać się pięścią w czoło. – Pamiętam! Wszystko! Rozwodzę się! – dodał zdecydowanie i nie przeszedłszy nawet dziesięciu kroków, padł na dywan.
Kilka godzin Kamil spał na podłodze. Kiedy się obudził, zaczął zbierać swoje rzeczy.
– Żartujesz? Odchodzisz do Darii? – Lidia spojrzała na męża z niedowierzaniem.
– Tak, odchodzę do najlepszej kobiety na świecie! – powiedział dumnie Kamil. – Dziękuję ci za to, że dałaś mi możliwość zmienić swoje życie!
Po tych słowach w duszy Lidii wszystko się przewróciło. Z przerażeniem uświadomiła sobie, że sama sprowadziła do męża kochankę.
Rozwód był dla kobiety bardzo trudny. Ukochany dom trzeba było sprzedać i podzielić się z mężem pieniędzmi.
Przez kilka miesięcy Lidia była w depresji i wstydziła się wyjść na ulicę, bo całe miasteczko bardzo szybko dowiedziało się, że to ona sama poznała męża z kochanką.
Dwa lata później kobieta wyszła ponownie za mąż. Jednak wtedy postanowiła sobie, że nigdy więcej nie zgodzi się na organizowanie uroczystości dla męża.
