Mądry dziadek opowiedział, że przede wszystkim warto wychodzić z domu. Warto posłuchać tych rad!
Kiedyś wnuczka zapytała dziadka:
“Jak udało ci się zachować pokój i spokój na duszy, skoro przeszedłeś tyle trudności? Dlaczego zawsze się uśmiechasz, pomimo wszystko?
Dziadek odpowiedział:
“Moja droga, nie zawsze było tak. Kiedyś byłem zatwardziałym i zgorzkniałym, ale mądry ksiądz nauczył mnie robić trzy rzeczy. Robię to codziennie, wychodząc z domu…
Najpierw patrzę w niebo – żeby przypomnieć sobie, że mój anioł stróż tam jest, czuwa nade mną, chroni mnie i prowadzi życie…
Potem spuszczam wzrok na ziemię, żeby przypomnieć sobie, że tam skończy się moje życie, i zdaję sobie sprawę, jak mało miejsca potrzeba dla mojego grobu.
Patrzę wokół siebie i uświadamiam sobie, że na świecie są chorzy, biedni, głodujący ludzie, i w tym momencie myślę o tym, co mam, a nie o tym, czego nie mam, i czuję wdzięczność…
Tak, moja droga, udało mi się przetrwać wszystkie trudności i pozostać szczęśliwym i beztroskim. Żyjąc w zgodzie z Bogiem, ludźmi i samym sobą, czuję, jak moje serce wypełnia się radością.
