Mama codziennie skarżyła mi się, że siostra ma problemy finansowe. Jej mąż mało zarabia, a oni mają małe dziecko. Dlatego zaczęłam pomagać siostrze – kupowałam jej ubrania, rzeczy dla dziecka i dawałam pieniądze, kiedy to było konieczne. Ale za całe swoje dobro nie usłyszałam nawet podziękowania od siostry

– Maria, twoja siostra potrzebuje pieniędzy, możesz przesłać jej na kartę? Twoim siostrzeńcom potrzebne są nowe buty, kupisz? – takie i podobne prośby słyszę codziennie od naszej mamy.

Mama uczyła nas od dzieciństwa, że powinnyśmy z siostrą pomagać sobie nawzajem. Tylko że i w dzieciństwie, i teraz ta pomoc wygląda bardzo jednostronnie – ja mam robić wszystko dla Anny, a ona dla mnie nic.

Anna dość wcześnie wyszła za mąż i urodziła dziecko po drugim roku studiów. Musiała wziąć urlop dziekański, bo nie była w stanie połączyć nauki z macierzyństwem.

Nasza mama cieszyła się, że teraz jest babcią, i zabrała siostrę z mężem i dzieckiem do siebie, mówiąc, że kto szybciej wyszedł za mąż, ten będzie bliżej rodziców.

Nie chcę jej osądzać, bo sama dokonała takiego wyboru. Ja natomiast wyobrażałam sobie swoją przyszłość inaczej. Marzyłam, żeby skończyć studia i zostać w mieście, gdzie jest więcej możliwości rozwoju.

Siostrze było dobrze na wsi. Nie chciała się wysilać i nic zmieniać. Tym bardziej, że mama była obok i zawsze pomagała. Anna w każdej chwili mogła zostawić dziecko z nią i robić, co chciała.

Ja skończyłam studia i znalazłam pracę. Moja pensja była bardzo dobra, więc mogłam wynająć mieszkanie, ale równocześnie odkładałam na własne mieszkanie.

Oczywiście, nie mogłam odkładać zbyt dużo, bo życie w mieście jest drogie. Dlatego staram się racjonalnie wykorzystywać pieniądze i oszczędzać na wszystkim, co możliwe, nie kupować zbędnych rzeczy.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że mama ciągle mi przypomina, że muszę dzielić się z siostrą i pomagać jej finansowo, bo jej sytuacja nie jest najlepsza.

Mama prawie codziennie skarżyła się, że siostra ma problemy finansowe. Małe dziecko, duże wydatki, mąż mało zarabia, bo okazało się, że nie był gotowy utrzymywać rodzinę.

Dlatego stałam się sponsorem rodziny siostry – kupowałam Annie ubrania, rzeczy dla dziecka i dawałam pieniądze, kiedy to było konieczne.

Sobie prawie nie kupowałam ubrań i radziłam sobie z tym, co miałam. Byłam przekonana, że siostra pójdzie do pracy, a na razie jej to bardziej potrzebne, przynajmniej tak mnie przekonywała moja mama.

Tak to trwało kilka lat. Potem siostrzenica poszła do przedszkola, a Anna znalazła pracę. Tym bardziej, że mama była na miejscu, więc siostra zaczęła pracować na pełny etat i sama zarabiała całkiem nieźle. Ale mama nadal nalegała, żebym pomagała siostrze, dopóki ta nie stanie na nogi.

Zawsze myślałam, że Anna jest mi wdzięczna. Przynajmniej tak mi się wydawało. Nawet nie wyobrażałam sobie, że coś jej nie odpowiada.

Jednak w miniony weekend przejrzałam na oczy. Zebraliśmy się wszyscy razem na urodziny mamy. Rozmawialiśmy, piliśmy herbatę, i wtedy Anna oznajmiła, że jest zmęczona chodzeniem w moich znoszonych ubraniach, że sobie niczego nie kupuje, tylko nosi po mnie.

Było mi tak przykro, że nie mogłam tego opisać słowami! Oddawałam siostrze wszystko, co najlepsze i najwyższej jakości, a ona teraz tak mówi? Tym bardziej, że kupowałam jej nowe rzeczy. Zawsze.

Czasem mogłam oderwać metkę, żeby nie stawiać jej w niezręcznej sytuacji. Ale po ubraniach było widać, że są nowe i nieprane.

Siostra jeszcze oskarżyła mnie, że przed wszystkimi robię z siebie świętą, która ją utrzymuje, ale to nieprawda i wszystko wyolbrzymiam.

Po tych słowach odechciało mi się jej pomagać. Jeśli ktoś jest tak niewdzięczny, nie ma sensu się starać. Teraz nawet dla siostrzenicy nic nie będę kupować – niech rodzice o nią dbają.

Do tej pory to ja kupowałam dziecku ubrania i buty. Ale już nie pozwolę, żeby ktoś mnie wykorzystywał – koniec z tym. Teraz wszystkie pieniądze będę odkładać dla siebie, może szybciej kupię mieszkanie.

Nikt mi nie zwrócił ani grosza. Nawet nie policzę, ile rzeczy zostało kupionych na mój koszt. Ale zamiast wdzięczności otrzymałam tylko krytykę. I pomagaj tu ludziom. Nie rozumiem, dlaczego siostra jest taka niewdzięczna?