Mama Ireny była bardzo niezadowolona z jej wyborów. Nie tego oczekiwała dla swojej jedynej córki
Maria przez całe życie wychowywała swoją córkę samotnie. Zawsze starała się wychować Irenę tak, by miała lepsze życie niż ona sama. Mieszkali na wsi, więc Maria była bardzo zmęczona codziennymi obowiązkami. Wstawała wcześnie rano, gotowała, potem szła do pracy i pracowała do wieczora, a nocą wracała do domu, gdzie znowu zabierała się za prace domowe.
Jej życie mogło potoczyć się inaczej, gdyby nie jej pierwsza miłość. Spotykali się przez długie trzy lata. Jej ukochany obiecywał Marii małżeństwo, ale gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, i powiedziała o tym swojemu chłopakowi, ten przestraszył się odpowiedzialności i zniknął. Od tego czasu Maria już go nie widziała.
Maria wychowała córkę jak księżniczkę. Nie pozwalała jej ciężko pracować na polu, aby Irena szanowała siebie jako kobietę. Irena była inna niż wszystkie dziewczyny we wsi. Miała oliwkową cerę, piękne duże brązowe oczy i długie czarne włosy. Była bardzo dobrze wychowana i uprzejma, zawsze gotowa do pomocy i nigdy nie kłóciła się z dorosłymi. Wszyscy we wsi byli dumni z jej wychowania. Mama zawsze mówiła jej, aby wyszła za bogatego i kochającego mężczyznę, który będzie jej wsparciem i oparciem, aby nie musiała martwić się o życie i wychowanie dzieci.
Jednak wszystko potoczyło się inaczej, niż chciała mama. Wszystko zaczęło się pewnego słonecznego, mroźnego dnia. Irena szła do ogrodu, ale z powodu mrozu wszystkie autobusy zostały odwołane, więc dziewczyna musiała iść pieszo około dziesięciu kilometrów w jedną stronę. Wtedy miała dziewiętnaście lat. Na tej samej drodze jechał też samochodem Mikołaj, sąsiad, który zaproponował jej podwiezienie. Mikołaj to mężczyzna z klasą, który sam wychowuje dwie córki. Ich mama opuściła ich i wyjechała za granicę. W samochodzie rozmawiali na różne tematy i odkryli, że chcą się spotykać coraz częściej.
Od tego momentu zaczęli się spotykać. Często spacerowali, Irena zostawała u Mikołaja na noc. Jednak mama Ireny była całkowicie przeciwna tym relacjom. Nie tego chciała dla swojej jedynej córki. Mimo to Irena nie posłuchała swojej mamy. Nie podobało jej się, że jej mama jej nie wspiera. Irena i Mikołaj wzięli ślub, a Irena zamieszkała z nim i jego córkami. Z mamą przestała się kontaktować.
Potem sprawy Mikołaja poprawiły się, kupili samochód, a potem urodził się im synek. Siostry były bardzo szczęśliwe z powodu przyjścia na świat braciszka i zawsze pomagały mamie. Żyli bardzo szczęśliwie, ale Irena bardzo żałowała, że przez tyle lat nie rozmawiała z mamą. Dlatego postanowili z Mikołajem odwiedzić Marię. Na początku Maria powitała ich chłodno, ale potem porozmawiali, przeprosili się nawzajem, przytulili i obiecali sobie, że nigdy więcej się nie kłócą i będą żyć w zgodzie.
