Marzena pojechała na wakacje z chłopakiem do Egiptu. Po powrocie oddała mu wszystkie pieniądze
Przyjaciółka Marzeny zaprosiła ją do siebie. Poinformowała, że jutro wylatuje na urlop do Egiptu i trzeba załatwić kilka spraw.
Kiedy przyszła, otworzyła szampana, chwaląc się, że trzeba uczcić taką podróż.
W pracy nawiązała dość bliskie relacje z kolegą. Kilka dni temu Juliusz zaprosił ją na wakacje do Egiptu. Marzena bez namysłu zgodziła się.
Poprosiła, aby przychodziła do jej mieszkania przez dwa tygodnie, żeby karmić kota i dbać o kwiaty. Zgodziłam się jej pomóc.
Po wyjeździe Marzeny na mój telefon zaczęły przychodzić piękne zdjęcia z wakacji: restauracja, morze, nadmorska promenada, spacer wzdłuż morza. Pisała, że wszystko jest wspaniałe. Nie mogłam się powstrzymać i zapytałam, jak rozwijają się jej relacje.
Na początku Marzena milczała. Potem napisała, że nie ma żadnych relacji – są tylko kolegami z pracy. I tyle! Postanowili razem wypocząć. Wygląda na to, że w biurze było trochę nudno, więc w ten sposób się zabawiali. A tak naprawdę, mężczyzna jest zupełnie nijaki. Tylko dla towarzystwa chodzi z nim nad morze. Zrozumieli, że są od siebie dalecy.
Po powrocie Marzeny z wakacji podziwiałam jej opaleniznę. Skóra promieniała zdrowiem. Zazdrościłam, jak świetnie wyglądała. Szczególnie w białej sukience.
Pokazała mi wszystkie zdjęcia z wakacji. W tym czasie na telefon przyszło powiadomienie. To był rachunek za jej wakacje.
Wygląda na to, że chłopak liczył na romantyczne przyjemności z dziewczyną. Ale nie poszło tak, jak myślał. Postanowił odzyskać wydane pieniądze. Marzena natychmiast przelała wszystkie pieniądze. Chociaż nie było między nimi takiej umowy.
Po tym incydencie dziewczyna nawet nie kontaktuje się z nim w sprawach zawodowych.
