Mąż najpierw mnie zostawił z powodu dziecka, a teraz chce wrócić. Co robić?
Z mężem rozwiedliśmy się w zeszłym roku. Teraz jednak naprasza się do mnie z powrotem i nie przestaje dzwonić. Żąda, żebym mu wybaczyła i przyjęła go z powrotem do rodziny. Ale ja już przez to przeszłam, więc nie chcę znów popełniać tych samych błędów.
Dlaczego się rozstaliśmy? Andrzej dowiedział się, że jego była dziewczyna urodziła mu syna. Przyznała się do tego, kiedy byliśmy już małżeństwem. Mąż nie mógł dalej żyć ze mną, wiedząc, że gdzieś tam rośnie jego dziecko bez ojca, więc złożył pozew o rozwód.
Wkrótce jednak odkrył, że była kłamała — dziecko nie było jego. Po prostu chciała nas skłócić i zrobić wszystko, żeby jej syn dorastał w pełnej rodzinie.
Ja również mam dziecko. Mój pierwszy mąż zginął, więc wychowywałam syna sama, dopóki nie poznałam Andrzeja. Kiedy zaczęliśmy budować nasz związek, mój syn miał już 2 lata. Andrzej nie bał się odpowiedzialności i zaakceptował go jak własnego. Przez pewien czas nie spieszyliśmy się z formalizacją naszego związku, bo chciałam sprawdzić, jak będą się układać ich relacje. W tej kwestii nie było żadnych problemów — byli dla siebie jak ojciec i syn.
Dwa lata spędziliśmy w małżeństwie. Wszystko było w porządku. Nie bez konfliktów, oczywiście, ale myślę, że w każdej rodzinie się to zdarza. Andrzej aktywnie uczestniczył w życiu mojego syna, planował przyszłość i namawiał mnie na wspólne dziecko. Byłam na to gotowa, aż do momentu, gdy…
Od razu zauważyłam, że mąż zachowuje się dziwnie. Gdy próbowałam dowiedzieć się, o co chodzi, odpowiadał mi tylko złośliwie. W końcu przyznał, że chce rozwodu. Opowiedział mi o byłej dziewczynie, która samotnie wychowuje ich dziecko. Uznał, że powinnam to zrozumieć i wybaczyć mu, bo nie może zostawić chłopca na pastwę losu.
Nie chcę nawet wspominać, co wtedy czułam. To był ogromny cios, z którego długo się otrząsałam. Najbardziej bolało mnie to, że cierpiał też mój syn, który przyzwyczaił się do Andrzeja i nazywał go tatą.
Przez cały rok Andrzej nie dawał o sobie znać, aż nagle pojawił się z kwiatami i zabawkami dla syna. Powiedział, że z byłą rozstał się niemal od razu, bo byli zbyt różni. Trzymał go tylko syn. Ale niedawno odkrył, że dziecko nie jest jego. Była dziewczyna chciała go w ten sposób przywiązać do siebie.
Kiedy zrobił test na ojcostwo i potwierdził swoje przypuszczenia, złożył pozew o rozwód i odszedł od niej. Teraz chce, żebym przyjęła go z powrotem. Mówi, że mnie bardzo kocha. Tak, ja też go kocham, ale nie mogę wybaczyć zdrady. Nie chcę ponownie narażać siebie i mojego dziecka na emocjonalne huśtawki. Tym bardziej, że po tym, co się stało, nie będę już mogła mu zaufać.
Odmówiłam Andrzejowi, ale on dalej nalega. Żąda, żebym pozwoliła mu spotykać się z moim synem, skoro nie chcę za niego ponownie wyjść. Ale jestem przeciwna. Nie dopuszczę, żeby ponownie skrzywdził mojego dziecka. Syn i tak jest rozczarowany ludźmi, bo zdradził go ktoś, kogo nazywał ojcem.
