Mąż w końcu zrozumiał, jak budować relacje z żoną
Sergiusz kończył już swój dzień pracy. Ale nie wybierał się jeszcze do żony, musiał zostać dłużej w biurze. Na szczęście jego kolega, Mikołaj, zaparzył mu herbatę i poczęstował ciastkami. Patrząc na Mikołaja, można było stwierdzić, że to bardzo radosny człowiek. Nawet jego zwolnienie nie złamało go, wciąż był pełen optymizmu. Mikołaj zauważył, że Sergiusz jest bardzo przygnębiony.
Nie zagłębiając się w przyczyny jego smutku, Mikołaj zapytał wprost: “Powiedz, Sergiusz, co cię trapi? Gdzie podział się ten wesoły facet, którego znałem?”
Sergiusz, popijając mocną herbatę, myślami przeniósł się pół roku wstecz, kiedy cieszył się weekendem z przyjaciółmi. Na swoją pensję chcieli dobrze się zabawić za miastem, z grillem i alkoholem. Rozbili namiot i zasiedli tam, z dala od cywilizacji i miejskiego zgiełku.
W miejscu, gdzie odpoczywali, było wiele ludzi, a w pobliżu było wiejskie kąpielisko. Mieszkańcy wsi przychodzili się tam ochłodzić w upalne dni. Tam pojawiła się Maria. Może nie była femme fatale, ale miała w sobie coś ujmującego. Przychodziła, by opalać się i znaleźć towarzysza, a najlepiej swojego mężczyznę. Często w tych miejscach przebywali mężczyźni z miasta.
Obserwując grupę Sergiusza, Maria wybrała go jako swojego “cel”. Podeszła do ich namiotu i poprosiła o otwarcie napoju gazowanego.
— Możesz to otworzyć?
Sergiusz nie odmówił i otworzył butelkę, doskonale rozumiejąc, że to tylko pretekst do poznania go. Wkrótce, pod wpływem alkoholu i braku kobiety w życiu Sergiusza, oboje bawili się w wodzie, a później razem pili. Kiedy zapadł zmrok, zajęli się tym, co dorosłym przychodzi naturalnie.
Telefon Sergiusza nagle zadzwonił i natychmiast go wyciszył, aby móc dalej zatopić się w swoich wspomnieniach.
Po tych wakacjach Sergiusz wrócił do miasta. Chciał po prostu się wyspać, ale jego siostra wpadła do pokoju z telefonem.
— Sergiusz, odbierz telefon, ktoś ciągle dzwoni.
Sergiusz odebrał i zrozumiał, że to Maria. Wymienili się numerami dzień wcześniej, a ona teraz dzwoniła, by o sobie przypomnieć.
— Jutro będę w mieście, musimy się spotkać. — powiedziała w pośpiechu Maria. Najpierw Sergiusz odmówił, ale w końcu zgodził się na spotkanie.
Dwa tygodnie później Sergiusz nie wiedział, co robić. Maria nie przestawała go nachodzić, a potem przesłała mu test ciążowy z dwoma kreskami. Rodzina dowiedziała się o tym, wywołała wielki skandal i zmusiła go do ślubu. Bez ceremonii, tylko cywilny akt małżeństwa.
Sergiusz wynajął mieszkanie dla żony i dziecka. Jednak nie potrafili żyć jak prawdziwa rodzina, ponieważ nie kochali się nawzajem. Maria stała się bardzo kapryśna, a Sergiusz nie mógł tego znieść, więc spędzał długie godziny w pracy, aby unikać kontaktu z nią.
Mikołaj, słysząc to wszystko, nie mógł dłużej milczeć.
— Jakie masz relacje z ojcem? — zapytał.
— Właściwie ich nie ma. Najpierw nie rozmawialiśmy przez dziesięć lat, potem rodzice się rozwiedli. Kiedy poszedłem na studia, nagle się pojawił i zaczął się interesować moim życiem, co było miłe, ale do niczego nie prowadziło. Nie czuliśmy tej więzi.
Sergiusz przypomniał sobie wszystkie złe chwile w relacji z ojcem. Jak często myślał o nim, jak chciał go zobaczyć na swoim zakończeniu szkoły. Łzy same napłynęły mu do oczu i zrozumiał, że nie może zostawić swojego syna w podobnej sytuacji.
— Nie, nie mogę tego zrobić.
— O czym mówisz?
— Mój syn będzie miał szczęśliwą przyszłość. Postaram się zrozumieć Marię, pokochać ją. Nie zostawię tego tak.
Sergiusz wybiegł z biura, po drodze kupił ulubione irysy Marii i ruszył do domu.
Teraz zrozumiał, że prawdziwe relacje trzeba budować samemu, a nie oczekiwać, że będą łatwe.
