Moja córka jest mężatką. Ma bardzo dobrego męża, a ja mam dobrego zięcia. Z moją córką nigdy nie miałyśmy tajemnic i od dawna wiem o jej zdradach. Nic nie mówiłam o tym zięciowi. Niedawno zebrał pieniądze i wysłał żonę na wakacje. Kiedy Anna wróciła, była bardzo szczęśliwa. Wieczorem przyszła do mnie i powiedziała, że chce się rozwieść

Moja córka Anna zawsze była pięknością. Nie wstydziła się przyznawać, że jest ładniejsza od innych dziewczyn i nawet umiejętnie wykorzystywała swoją urodę. Nawet jej zazdrościłam, bo w swoich latach nie mogłam sobie na to pozwolić, takie to były czasy.

Anna była bardzo interesującą dziewczyną i bardzo podobała się chłopakom, nie brakowało potencjalnych kandydatów na męża. Ale wszystkich odrzucała i wybrała Romana. Niczym szczególnym się nie wyróżniał, wysoki, szczupły, ale bardzo dobry. Cieszyłam się z nich i nie sprzeciwiałam się wyborowi córki. Podobał jej się, nie raz mówiła, jaki jest wspaniały, jak o nią dba i troszczy się. Nie mamy przed sobą tajemnic jak prawdziwa matka i córka.

Po ślubie młodzi nie spieszyli się z dziećmi, Anna zawsze mówiła, że trzeba parę lat pożyć dla siebie, pojechać na wakacje, odłożyć trochę pieniędzy, a potem – dzieci. Roman nie miał nic przeciwko, we wszystkim wspierał Annę. Pracował jako kierownik budowy w dużej firmie budowlanej i z urlopami u niego było trudno, zwłaszcza teraz, gdy obiecano mu awans. Dlatego nie mógł wyjechać gdzieś za granicę na wakacje, ale bardzo kochał Annę i jej ufał, i dlatego bez żadnych podejrzeń puszczał ją gdziekolwiek. Nawet nie przyszło mu do głowy, że Anna mogłaby go kiedyś zdradzić.

Ale bardzo się mylił. Anna wykorzystywała zaufanie Romana i przy najmniejszej okazji nawiązywała wakacyjne romanse, a potem wracała do domu, do swojego męża, jak gdyby nigdy nic. On niczego nie podejrzewał, ale mi opowiadała wszystko. Nie potępiam jej, może gdybym mogła przeżyć jeszcze jedno życie, zachowywałabym się tak samo. Niech cieszy się życiem, póki jest młoda i piękna. Rozumie, że gdy tylko pojawi się dziecko, zabawa się skończy i będzie musiała dostosować się do dorosłego życia. Roman cieszył się, że jego żona jest taka szczęśliwa i uszczęśliwia jego.

Oszczędzali pieniądze na przyszłe dziecko i wszystkie wyjazdy za granicę musieli przerwać. Anna przyjechała do mnie i powiedziała, że Roman poświęca jej mało uwagi, ale to nie jest najważniejsze – powiedziała mi, że zakochała się w innym mężczyźnie i chce rozwieść się z Romanem.

Nie wiem jak, ale udało mi się przekonać ją, by nie spieszyła się z tak ważną decyzją w życiu, bo lepszego męża niż Roman nie znajdzie. Jak podejrzewałam, to uczucie było przelotne, okazało się, że był żonaty i nie zamierzał zostawiać rodziny dla Anny. Może właśnie to przywróciło moją córkę do rzeczywistości. Przestała zdradzać męża i jeździć na wakacje bez niego, i wreszcie zrozumiała, jak bardzo Roman ją kocha.

Teraz mają wspaniałe relacje, za kilka miesięcy zostaną rodzicami i bardzo się z tego cieszę.