Moja matka niedawno sprzedała dom w wiosce i podzieliła pieniądze między swoje dzieci. Ale dała mojej siostrze Marii dwa razy więcej niż mnie i uważam, że to niesprawiedliwe. Mama i tata wzięli pod uwagę nie tylko swoje dzieci, ale także wnuki, więc uważam, że to niesprawiedliwe

Moja matka niedawno sprzedała dom w wiosce i podzieliła pieniądze między swoje dzieci. Jednak dała mojej siostrze Marii dwa razy więcej niż mnie, co uważam za niesprawiedliwe. Nie wiem, jak wytłumaczyć to mamie, bo jest przekonana, że postąpiła słusznie.

Moi rodzice od dłuższego czasu mieszkają osobno, w swoim dwupokojowym mieszkaniu. Podobnie jak ja i moja siostra, mieszkamy osobno od momentu zawarcia małżeństwa, założyliśmy swoje rodziny i mamy dzieci.

Na wsi mieszkała nasza babcia, matka mojej mamy, w swoim domu. Przez ostatnie 6 lat babcia chorowała, a moja matka poświęcała się jej opiece przez ten czas. Praktycznie zamieszkała tam z nią.

Rozumiałem, jakie to było trudne dla niej, dlatego staraliśmy się pomóc i wspierać ją w każdy możliwy sposób.

Najczęściej odwiedzałem wieś, aby spędzić czas z mamą i babcią, gdyż moja siostra twierdziła, że nie ma na to czasu.

Niestety, kilka miesięcy temu babcia zmarła, a mama zdecydowała się go sprzedać. I tak też uczyniła.

Jednak pieniądze z tego wyniku wydała w dość dziwny sposób.

Ona i mój ojciec postanowili, że podzielą pieniądze nie tylko między mnie a moją siostrę Marię, ale także między ich wnuki, nasze dzieci.

To mnie bardzo zaniepokoiło. Co więcej, moja siostra Maria ma trzy córki, a ja mam tylko jednego syna.

W rezultacie większość pieniędzy trafiła do mojej siostry i jej dzieci, a Maria otrzymała dwa razy więcej niż ja.

Oczywiście to mnie zaniepokoiło i nawet obraziło. Jednak moi rodzice uważają, że to jest sprawiedliwe.

To bardzo trudne czasy, a ja również potrzebuję wsparcia finansowego. Ale okazuje się, że rodzice niewłaściwie podzielili te pieniądze między swoje dzieci. Przecież w przyszłości to ja i moja siostra będziemy opiekować się naszymi rodzicami na starość, a nie ich wnuki. Czyż to nie brzmi sensownie?

Maria i ja będziemy same dbać o naszych rodziców, więc musimy podzielić te pieniądze między nami!

Mój mąż również uważa to za niesprawiedliwe. Ma do moich rodziców pretensje, twierdząc, że to nie w porządku.

Moi rodzice nie są już młodzi, mogą wielu rzeczy nie rozumieć, ale Maria milczy, bo jest w pełni zadowolona z takiego podziału pieniędzy.

Jak mam wytłumaczyć rodzicom, że to nie jest w porządku?