Moja teściowa ogłosiła mi bojkot na dwa miesiące, ponieważ wygnałem ją z mojego łóżka
Oto przepisane opowiadanie:
Moja teściowa ogłosiła na mnie bojkot na dwa miesiące, ponieważ wyrzuciłem ją z mojego łóżka.
Z moją żoną mieszkamy i pracujemy w Polsce od czterech lat. Wynajmujemy małe mieszkanie jednopokojowe i ogólnie żyjemy skromnie, odkładając pieniądze na własne mieszkanie.
Nasi rodzice zostali na Ukrainie, ale dwa miesiące temu moja teściowa postanowiła odwiedzić nas. Miała okazję wziąć sobie dłuższy urlop, więc Maria Bogdanówna wpadła na pomysł spotkania się z córką i dodatkowo zarobienia trochę pieniędzy, znajdując krótkoterminową pracę. Oczywiście, zamierzała też mieszkać u nas.
Moje stosunki z Marią Bogdanówną były normalne – nie byliśmy bliscy, ale nigdy wcześniej się nie kłóciliśmy. W pierwszych latach życia z żoną, zdziwiłem się prostotą i bezpośredniością mojej teściowej, ale potem zrozumiałem, że to po prostu wiejska kobieta i dla niej to normalne. Co do jej rad i prób ingerencji w nasze życie, po prostu nie zwracałem na to uwagi. Na szczęście, żyjąc daleko od siebie, słuchaliśmy tylko jej porad i próśb przez telefon.
W każdym razie, przyjechała do nas i postawiła fakt, że będzie szukać pracy i mieszkać u nas. Na początku pomyślałem, że żartuje, bo naprawdę nie było miejsca. My, z żoną, ledwo mieszczymy się tu razem. Kilka dni mogłaby przecież spać na podłodze, ale nie miesiącami! To byłoby niewygodne dla wszystkich!
Ale najbardziej niesamowita rzecz spotkała mnie wieczorem. Moja żona w tej nocy miała dyżur w pracy, więc położyłem moją teściową na podłodze i zacząłem iść spać. Nie zdążyłem nawet zasnąć, kiedy poczułem, że TEŚCIOWA ZAJMUJE MOJE ŁÓŻKO! Naprawdę, nie mogę przekazać mojego szoku i zdziwienia. W odpowiedzi, Maria Bogdanówna spokojnie powiedziała, że nie zamierza spać na podłodze, a my wszyscy zmieścimy się w jednym łóżku.
Oczywiście, rozumiem, że jest wiejską osobą i tam wszystko jest prostsze, ale to było zbyt wiele. W tym momencie między nami wybuchła pierwsza kłótnia w naszym życiu, a skończyła się tym, że poszedłem spać na podłogę, a Maria Bogdanówna nie rozmawia ze mną od dwóch miesięcy. Szczerze mówiąc, nie jest mi z tego powodu gorzej. Mojej żonie trochę przeszkadza, że teściowa co jakiś czas irytuje ją swoimi radami, opowiadając, jak jestem zły: jak chciałem wysłać ją spać na podłogę i byłem przeciwny temu, aby mieszkała u nas przez kilka miesięcy.
Warto dodać, że następnego dnia pokazałem teściowej kilka tanich mieszkań w pobliżu naszego budynku. Ale nawet nie spojrzała na nie i po prostu milczała. A tydzień później Maria Bogdanówna spakowała swoje rzeczy i wróciła do siebie.
Podejście mojej żony też jest trochę przygnębiające, ale szczerze mówiąc, nie wiem, gdzie popełniłem błąd. Może jestem w czymś niezrozumiały i spanie z teściową w jednym łóżku to jest normalne? Co myślisz?
