Myślałam, że miałam ogromne szczęście z mężem, do wczorajszego zdarzenia. Znalazł na oparciu kanapy..

Mój mąż ostatnio bardzo mnie zaskoczył. W ogóle nie spodziewałam się, że jest zdolny do czegoś takiego. Zazwyczaj jest spokojny i zrównoważony. Zawsze był uprzejmy i troskliwy. Myślałam, że mam ogromne szczęście, bo wiele moich przyjaciółek ma już za sobą rozwody. Nigdy nie sądziłam, że to może nas dotknąć. Wyszliśmy za mąż dwa miesiące temu.

Randkowaliśmy przez około trzy lata przed tym momentem. Oboje mamy już po 28 lat, i podjęliśmy świadomą decyzję o zamieszkaniu razem i ożenieniu się. Zawsze było idealnie. Był najlepszy dla mnie. Zawsze szanował mnie. Jednak wczorajszy incydent zmienił to.

Mam długie włosy, a mojemu mężowi zawsze się one podobały. Nigdy nie miał nic przeciwko długim włosom, a kobiety z krótką fryzurą nigdy mu się nie podobały. Mówił mi o tym wielokrotnie. Ale wczoraj zrobił mi awanturę: znalazł jedną z moich długich włosów na oparciu kanapy. Bardzo mu to nie przypadło do gustu, takiej reakcji nigdy wcześniej u niego nie widziałam.

Zaczął mówić mi bardzo przykre rzeczy. Powiedział, że jestem niechlujna, celowo zostawiam włosy wszędzie. Że go to strasznie irytuje! Że nic nie robię, mimo że tak samo jak on pracuję. Czasami zarabiam nawet więcej niż on. I oświadczył: “Jeśli jeszcze raz zobaczę coś podobnego, to się z tobą rozwiodę”. Teraz co mam robić? Co to jest za nagły zwrot w zachowaniu mojego męża?

Kocham go i nie chcę się z nim rozstać. Co teraz? Chciałam z nim zbudować rodzinę i mieć dzieci, a teraz to. Wczoraj byłem naprawdę zaniepokojona. Nigdy nie sądziłam, że taka sytuacja może mieć miejsce. To wszystko jest bezsensowne. Nawet wczoraj po raz pierwszy spałam w osobnym pokoju. Co przyniesie przyszłość? Dziś nie rozmawia ze mną. Zachowuje się tak, jakbym zrobiła coś, czego nie da się wybaczyć.

Wygląda na to, że to ja jestem winna wszystkiemu. Przygotowałam mu śniadanie, ale nie zjadł, poszedł do pracy tylko popijając kawę. Obawiam się, że pewnego dnia wrócę do domu, a tam mój mąż będzie stał już z moją walizką, gotową do wyjazdu. To jego mieszkanie – może to zrobić.

Nigdy nie przyszło mi do głowy, że jeden włos na kanapie może tak wpłynąć na nasze relacje.