Nawet nie zrozumiałem, jak to się wszystko zaczęło. W jednej chwili, na firmowej imprezie, wszystko się stało…
W tę dziewczynę zakochałem się od razu. Po prostu zwodziła mnie. Biegałem za nią dosłownie na piętach. Była skromna i zawsze rumieniła się, gdy obdarowywałem ją prezentami i niespodziankami. Ogólnie mówiąc, zawsze mówiła mi, że poza miłością nie potrzebuje niczego więcej ode mnie. Byłem mile zaskoczony.
Lata mijają, a my jesteśmy razem. Ona jest bardzo wszechstronną osobą. Zawsze miała mnóstwo spraw i zawsze krążyła po mieście. Po prostu nie rozumiałem, jak jej to udaje.
Jestem spokojnym człowiekiem i lubię spokojne życie. Po pracy chcę odpocząć, zjeść smaczną kolację i obejrzeć filmy. Natomiast Ania wychodziła z domu rano i wracała około dziesiątej wieczorem, przepełniona emocjami i opowiadając, co się działo tego dnia. Potem ja opowiadałem swoje historie, a ona uważnie słuchała.
Rzadko się kłóciliśmy, ale jej nieustanny pośpiech bardzo mnie irytował. Szczególnie, gdy zaczęły się problemy w pracy. Wracaliśmy wieczorem do domu i nawet nie rozmawialiśmy ze sobą.
To wtedy poznałem Kamilę. To była nowa współpracowniczka, która często rzucała mi spojrzenia. Zawsze też kręciła się wokół mnie, chociaż z całych sił starałem się to ignorować. Niestety, na jednej z imprez firmowych straciłem kontrolę i obudziłem się rano w jej łóżku.
Wracając wieczorem do domu, Ania po prostu siedziała i cicho płakała. Zacząłem krzyczeć, że spałem u kolegi, a ona zaczęła płakać jeszcze bardziej. To jeszcze bardziej mnie rozwścieczyło.
Wtedy zrozumiałem, że ta rozmowa nie prowadzi do niczego dobrego. Wziąłem kąpiel, zapaliłem papierosa, zastanowiłem się, co dalej robić. Gdy wyjrzałem z łazienki, Ania już spała na kanapie.
To mnie nie zasmuciło, poszedłem na drugi dzień do pracy, a wieczorem wybrałem się z Kamilą do restauracji. Nie miałem ochoty wracać do domu i znosić te kłótnie. A z Kamilą było bardzo łatwo, była nieprzewidywalna i bardzo piękna.
Gdy wróciłem do domu, zobaczyłem list na stole. Ania napisała, że widziała SMS od Kamil, a nawet zrozumiała wszystko. Jej rzeczy już nie było. Cieszyłem się z tego zwrotu wydarzeń. Kamila coraz częściej zostawała ze mną, a my spędzaliśmy razem czas. Okazało się jednak, że nie jest taka miła, jak się wydawało na początku. Bardzo często się kłóciliśmy, a ona bardzo mnie denerwowała. Wtedy przypomniałem sobie o Ani, która zawsze dawała mi swobodę i czas dla siebie, ale była obok, gdy tego potrzebowałem.
Po roku rozstaliśmy się z nią, a ja zrozumiałem, że straciłem.
