Nie chcę mieszkać z córką mojego partnera
Kiedy zaczęłam spotykać się z moim chłopakiem, wiedziałam o istnieniu jego dziecka. Nie miałam nic przeciwko temu, że spędzał czas ze swoją czteroletnią córką. Moje podejście zmieniło się, gdy postanowił zabrać ją do siebie na stałe. Jego była żona porzuciła córkę u babci i wyjechała za granicę. Mój ukochany uważa, że dziewczynka nie jest odpowiednio pielęgnowana i dlatego powinna być z nim.
Taki układ mi nie odpowiada. Po pierwsze, dziewczynka bardzo przypomina swoją matkę. Kiedy na nią patrzę, odczuwam tylko złość i odrazę. Nie chcę opiekować się cudzym dzieckiem. Łukasz powiedział mi, że jeśli jej nie zaakceptuję, to mnie zostawi, czyli córka jest dla niego na pierwszym miejscu. Wynika z tego, że z byłą żoną nie zabezpieczył się, a odpowiadać za to mam ja? Rozumiem, że jest ojcem, ale kocham go i nie chcę go stracić. Jednak nie zamierzam wychowywać jego córki! Nie wiem, co robić, jak postąpić właściwie?
Tak, sytuacja jest trudna, ale nie wyjątkowa. Przede wszystkim musisz zrozumieć, że dziecko nie jest niczemu winne, a jest integralną częścią rodzica. Dorośli nie powinni manipulować dziećmi w swoich relacjach. Byłaś zadowolona, że twój chłopak poświęcał ci dużo więcej uwagi, gdy dziecko rzadko z nim było. Teraz czujesz, że wasz związek jest zagrożony.
Twoja złość na dziecko to zwykła zazdrość. Nieznośne jest dla ciebie poczucie, że dla ukochanego będziesz teraz na drugim planie. Ważne jest zrozumienie, co tak naprawdę cię najbardziej irytuje? Sama dziewczynka, myśli o byłej żonie czy to, że poświęca ci mniej czasu? Jak tylko znajdziesz odpowiedź na to pytanie, będzie jasne, jak postępować dalej.
Kiedy druga połowa rozumie, że dziecko jednego z nich jest częścią życia, bez której nie można żyć, wtedy staje się jasne, co robić. Jeśli nie jesteś gotowa wziąć odpowiedzialności – rozstańcie się. Polecam obejrzeć film „Miłość i inne okoliczności”. W fabule można zobaczyć, jak zmieniały się relacje między bohaterami, co odczuwali i do jakiego doszli wniosku.
Jednoznacznie, nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za poprzednie związki swojego partnera, możesz akceptować go tylko takim, jaki jest dzisiaj. Jeśli nie czujesz nic do dziecka, możesz odejść z ich życia i nie ma w tym nic złego. Radzę zrobić sobie kilka dni przerwy, dobrze przemyśleć obecną sytuację. Wyobraź sobie swoje przyszłe życie. Czy jest w nim ten mężczyzna i jego córka? Życzę powodzenia!
