Nie mogę pogodzić się z tym, że moja córka postanowiła wyjść za mąż za biednego chłopaka!
Moja córka Ania spotyka się z Mateuszem już od roku. To dobry chłopak i nie mam nic przeciwko ich randkom, ale nigdy nie myślałam, że to wszystko zajdzie tak daleko. W końcu moja córka jest inteligentną dziewczyną i powinna rozumieć, że Mateusz nie ma możliwości, aby ją utrzymać.
Trzeba zacząć od tego, że ojciec zostawił ich z matką, gdy miał jeszcze mniej niż pięć lat. Jego mama jest na emeryturze, więc Mateusz musi starać się, aby jej pomóc. Sam pracuje na zwykłym stanowisku i wszystkie swoje pieniądze wydaje na pomoc matce oraz na moją córkę.
Ostatnio moja córka pokazała mi pierścionek i oznajmiła, że powiedziała „Tak!”. Teraz ona i Mateusz prawie się nie widują, bo on spędza większość czasu na drugiej pracy, aby zorganizować dla swojej ukochanej wymarzony ślub.
Po tej wiadomości nie mogę nawet spać. Ciągle myślę o tym, jaka przyszłość czeka moją dziewczynkę, jeśli wyjdzie za mąż za biednego chłopaka. Pewnego dnia nie wytrzymałam i zapytałam ją: „Czy w ogóle myśleliście o tym, gdzie będziecie mieszkać?”
— Oczywiście, najpierw będziemy wynajmować, a kiedy trochę zaoszczędzimy, weźmiemy własne mieszkanie na kredyt hipoteczny.
Brzmiało to tak strasznie, że ledwo powstrzymałam łzy. Z mężem pracowaliśmy ciężko i dobrze zarabialiśmy, dlatego teraz mieszkamy w naszym własnym domu i wynajmujemy dwie mieszkania. Chętnie oddałabym jedno córce, gdybym widziała, że jej mąż jest perspektywiczny, ale jeśli ona chce wyjść za biedaka, to nawet nie mam ochoty jej pomagać.
Próbowałam z nią rozmawiać, aby przemyślała i nie popełniała takiego błędu, ale ona przekonuje mnie, że z Mateuszem będzie szczęśliwa i jeśli nie chcemy im pomóc, to i tak wszystko osiągną bez nas. Dlatego pozostaje mi tylko czekać. Wkrótce czas pokaże, kto z nas miał rację.
