Nie spodziewałam się, że córka nie ucieszy się z mojej wizyty. Przyjechałam celowo, bez uprzedzenia

Zawsze uważałam się za szczęśliwą kobietę i matkę. W końcu mam wszystko, czego potrzeba do rodzinnego szczęścia – spokojnie i kobieco: ukochanego męża, czarującą córkę oraz energicznych wnuków. Cóż, czy mogłoby mi czegoś jeszcze brakować?

Jednak moje szczęście nie trwało tak długo, jak bym chciała, a za wszystko obwiniam mojego zięcia.

Moja jedyna córka wyszła za starszego mężczyznę. Mój mąż i ja nie sprzeciwialiśmy się temu małżeństwu, w końcu mężczyzna z pracą i własnym mieszkaniem jest zdecydowanie lepszy niż młody student bez perspektyw.

Ponieważ nasz zięć był wystarczająco zamożny, pokrył większość kosztów wesela.

On również w pełni opłacił miesiąc miodowy i często obdarowywał naszą córkę luksusowymi prezentami. Nasi przyjaciele i krewni zazdrościli szczęścia młodej dziewczyny. Najszczęśliwszym momentem było to, kiedy okazało się, że jest w ciąży, a my nie mogliśmy się doczekać, kiedy zostaniemy dziadkami.

Minęło kilka lat, a córka z zięciem mieszkali osobno, wychowując swoje dzieci. Odwiedzali nas kilka razy w tygodniu razem z maluszkiem. Jednak podczas tych wizyt córka stawała się coraz bardziej przygnębiona i odpowiadała lakonicznie, twierdząc, że wszystko jest w porządku. Czułam, że zamknęła się w sobie.

Bardzo się martwiłam i nie mogłam spać nocami, chcąc poznać prawdę. I niestety, odkrycie okazało się bardzo nieprzyjemne. Prawda była taka, że mój zięć zaczął otwarcie oszukiwać swoją żonę z innymi kobietami, nie ukrywając tego.

Dowiedziałam się o tym dość przypadkowo. Pewnego ranka, bez uprzedzenia, przyszłam w odwiedziny do wnuków, mówiąc, że bardzo ich tęsknię i chcę spędzić z nimi czas. Zamiast cieszyć się moją wizytą, córka stała się jeszcze bardziej przygnębiona. Jednak nie miała dokąd uciec.

Przez kilka dni starałam się pomóc młodej rodzinie na ile mogłam. Gotowałam, sprzątałam i spędzałam czas z wnukami.

Jednak w rzeczywistości moim celem było ujawnienie całej prawdy o ich relacjach. To, co zobaczyłam, wstrząsnęło mną.

Córka nigdy nie sprzeciwiała się swojemu mężowi, tylko zgadzała się ze wszystkim, co on mówił. Każdego wieczoru zięć wracał z pracy dość późno, z białymi, kobiecymi włosami przy żakiecie, a od samego żakietu unosił się zapach drogich damskich perfum.

Pewnej nocy poszłam do kuchni napić się wody i usłyszałam, jak zięć delikatnie rozmawia przez telefon na balkonie. W mojej głowie wyraźnie ułożył się obraz tego, co się działo.

Następnego ranka zwróciłam się bezpośrednio do córki, pytając, co się dzieje. Jak się spodziewałam, zaczęła unikać odpowiedzi i szybko zmieniła temat. Jednak nie poddałam się i dalej wyliczałam wszystko, co słyszałam i widziałam. Ona nadal twierdziła, że to tylko wytwór mojej wyobraźni i nie chciała ani uwierzyć, ani tego przyznać. Dla niej on nadal był najlepszym mężczyzną na świecie.

Tak, on jest dobrym i troskliwym ojcem. Dba o swoją rodzinę i spełnia ich pragnienia. Moja córka ma wszystko, o czym można marzyć: luksusowy dom, drogi samochód.

Nie mogłam po prostu patrzeć, jak moja córka jest okrutnie oszukiwana. Dlatego postanowiłam porozmawiać z zięciem, aby poznać sens całej tej sytuacji.

Być może moje działania były pochopne. Jego słowa rozgniewały mnie i wzbudziły we mnie obrzydzenie. Otwarcie przyznał, że ma w swoim życiu inne kobiety, nie jedną, i nakazał mi, żebym nie wtrącała się w jego życie.

Jego argument polegał na tym, że nocą spędza w domu, nie opuszcza mojej córki i nie ma jednej stałej kochanki, lecz spotyka się z różnymi kobietami.

Według niego to normalne, a dodatkowo dodał, że moja córka o tym wszystkim wie i zgadza się z jego stylem życia.

Wróciłam do domu w stanie szoku. Nie wiedziałam, co robić dalej. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ nie chciałam się wtrącać, obawiając się, że córka obwini mnie o zniszczenie jej szczęścia. Jednak po tym, co odkryłam, nie miałam ochoty widzieć mojego zięcia.