— Nie wydaje ci się, że twoja mama zachowuje się tak, jakby to ona była twoją żoną? — zapytała męża Ksenia

Relacje Ksenii ze swoją teściową, Janiną, były znakomite. Kiedy po raz pierwszy zobaczyła ją, poczuła ulgę.

Matka Mateusza wydawała się Ksenii powściągliwa i inteligentna. Ona z pewnością nigdy nie będzie wtrącać się w życie osobiste syna, pomyślała dziewczyna.

Tak było aż do momentu, gdy po roku wspólnego życia młodzi małżonkowie postanowili wyjechać na urlop.

Gdy tylko Janina dowiedziała się o planach syna i synowej, natychmiast zaczęła dzwonić do Mateusza.

— Od dawna nie miałam urlopu, weźcie mnie ze sobą! — nalegała kobieta.

— Mamo, a czy nie musisz iść do pracy? — zdziwił się mężczyzna. — Uczniowie się nie znudzą?

— Nic się nie martw. Wezmę urlop bezpłatny! — zapewniła syna Janina.

— Muszę porozmawiać z Kseną — zawahał się Mateusz, nie chcąc na razie dawać matce żadnej odpowiedzi.

— Myślisz, że będzie przeciwna? Mam świetne relacje z twoją żoną — uśmiechnęła się kobieta.

Mateusz jednak nie udzielił matce konkretnej odpowiedzi. Ku jego zaskoczeniu, Ksenia nie uznała, że teściowa mogłaby popsuć im urlop.

Już po tygodniu dziewczyna zaczęła żałować, że się zgodziła, ponieważ od tego dnia Janina prawie każdego wieczoru przychodziła do mieszkania młodych i albo siedziała do późna, albo zostawała na noc.

Co więcej, teściowa zaczęła się zachowywać bardzo dziwnie. Siadała obok syna, nawet jeśli obok niego siedziała żona, kładła mu głowę na ramieniu i oddawała się wspomnieniom.

Mateusz podejmował rozmowę, a Ksenia zaczynała czuć się obca. W takich chwilach Janina zwracała się do synowej i przyjaźnie mówiła:

— Po prostu mówimy o sprawach rodzinnych, więc tobie jest z nami nieciekawie.

Z każdym dniem Ksenia zauważała dziwne zachowania teściowej. Zaprosiła młodych do sklepu po kostium kąpielowy, ale gdy tylko wyszli z samochodu, Janina dosłownie złapała syna za rękę, wyrywając ją żonie.

W efekcie szła z Mateuszem na przedzie, a Ksenia dreptała kilka metrów za nimi.

W sklepie zdarzył się wręcz nieudany incydent.

Janina wciągnęła syna do przymierzalni i zaczęła przymierzać kostiumy kąpielowe, chcąc, aby wybrał ten, który mu się podoba.

Tego dnia udało się uwolnić od teściowej tylko z wielkim trudem. Dopiero obtarty noga zmusiła kobietę do uspokojenia się. Ksenia postanowiła porozmawiać z mężem o tym, co się wydarzyło.

— Nie wydaje ci się, że twoja mama zachowuje się tak, jakby to ona była twoją żoną? — zapytała dziewczyna.

— Nie, skąd taki pomysł? — zapytał mężczyzna z uśmieszkiem.

— Ponieważ widziałam, jak się zachowuje — powiedziała Ksenia stanowczo.

— Nie wymyślaj, mama po prostu potrzebuje pomocy — odparł Mateusz.

— Z tego, co pamiętam, ma mężczyznę, do którego może się zwrócić — przypomniała mężowi Ksenia.

— Jestem jej bliższy — zaprzeczył mężczyzna.

Dziewczyna nie chciała się kłócić z Mateuszem, ale już przygotowywała się na to, że teściowa z pewnością coś jeszcze wymyśli podczas urlopu.

Nie kazała na siebie długo czekać. Na dzień przed wyjazdem przyjechała z rzeczami do mieszkania syna, tłumacząc się, że może przespać.

W środku nocy nagle zaczęła płakać i Mateusz musiał kilka godzin ją uspokajać.

Na lotnisku kobieta zaczęła się zachowywać kapryśnie. To żądała, aby syn wziął ją pod ramię, to prosiła o przyniesienie wody lub inne drobne usługi.

W samolocie nie chciała siedzieć dwa rzędy dalej od Mateusza i zaczęła nalegać, aby Ksenia oddała jej swoje miejsce.

Kiedy dziewczyna odmówiła, Janina umówiła się z mężczyzną na zamianę miejsc, obiecując mu miejsce przy oknie, obok Ksenii.

Dziewczyna musiała przez kilka minut znosić w swoim towarzystwie osobę, która śmierdziała potem.

W hotelu teściowa również wywołała skandal, twierdząc, że dostała złe pokoje i chce taki sam jak syn i synowa.

Ksenia zaczęła zauważać, że Janina nie chce zostawić syna samego z nią. Na wszelkie możliwe sposoby starała się odciągnąć Mateusza od żony.

Cały tydzień, który młodzi spędzili na urlopie, Janina nie dawała im spokoju.

Ostatecznie urlop nie był dla nowożeńców czasem odpoczynku, a nieustannym stresem.

Ksenia z niecierpliwością odliczała dni do powrotu do domu. W domu ponownie poruszyła z mężem temat zachowania jego matki.

— Przesadzasz — mruknął mężczyzna. — Co ci się nie podoba w mojej matce? Myślałem, że się zaprzyjaźniłyście. Dlaczego teraz szukasz powodu, żeby ją oczerniać?

— Nie szukam. Spójrz z boku, jak wygląda jej zachowanie wobec ciebie! Kiedy jesteśmy we trójkę, czuję się jak trzeci wheel — Ksenia w końcu postanowiła wyrazić mężowi wszystko, co myśli o jego interakcjach z matką.

— Chcesz nas pokłócić! — stwierdził Mateusz i obraził się na żonę.

Zaczął dostrzegać problem dopiero wtedy, gdy zauważył, jak matka zaczęła całkowicie naśladować Ksenie.

Zrobiła sobie identyczną fryzurę, kupiła ubrania, które miała synowa, i zaczęła kopiować jej zachowanie.

Pewnego dnia Janina zobaczyła, jak syn bez żadnego powodu podarował Ksenii bukiet kwiatów. Natychmiast naburmuszyła się i obrażona powiedziała:

— Dlaczego nie kupiłeś mi bukietu? Ja też jestem kobietą i też lubię, kiedy dostaję prezenty!

Mateusz poczuł się winny i już następnego dnia kupił Janinie bukiet kwiatów.

Jednak to nie uspokoiło kobiety, która zaczęła tak bardzo zazdrościć synowi Ksenii, że postanowiła zająć jej przednie miejsce w samochodzie.

Tym razem dziewczyna nie wytrzymała i wybuchła. Wyrzuciła wszystko, co myślała o Janinie. W odpowiedzi kobieta zaczęła płakać i wyskoczyła z samochodu.

— Słuchaj, co ty sobie myślisz! — Mateusz krzyknął na żonę i pobiegł za matką.

Ksenia patrzyła za mężem, wiedząc, że nic się nie zmieni. On nadal będzie robił wszystko, czego chciała jego matka, a żona wkrótce zajmie ostatnie miejsce w jego życiu.

Po tej rozmowie relacje z teściową już nie mogły się poprawić.

Postanowiwszy nie marnować więcej czasu na Mateusza, Ksenia złożyła pozew o rozwód i przeprowadziła się do innego miasta.