Niedawno moja córka powiedziała mi, że zamierza wyjść za mąż. Byłam bardzo szczęśliwa, dopóki nie dowiedziałam się, ile lat ma mój przyszły zięć. Już przygotowują się do ślubu, ale córka prosi, żebym powiedziała o tym tylko jednej osobie

Obecnie moja jedyna córka ma 24 lata, mamy bardzo dobre i ciepłe relacje. Pół roku temu powiedziała mi, że spotyka się z pewnym mężczyzną, i że jest od niej starszy o 13 lat. Oczywiście byłam bardzo zaskoczona, ale nic nie powiedziałam.

Rozumiem, że jest już dorosła i nie powinnam mówić jej, co ma robić w swoim życiu dla jej własnego dobra, bo to jest jej życie, ona będzie żyć ze swoim mężem i wychowywać dzieci, to będzie jej własna rodzina.

Nie chciałam jej od tego odciągać, bo sama podjęła taką decyzję, to jej życie i może to być jej przeznaczenie. Kiedyś miałam czas, żeby ją wychować i wyjaśnić, jak i co robić. Teraz, jeśli coś robi nie tak, jak bym chciała, jest już za późno na wychowywanie, a tym bardziej wtrącanie się w jej życie.

Od kiedy moja córka dorosła, mam zasadę nie wtrącać się w jej życie osobiste. Niech sama wybiera partnera, bo to ona z nim będzie. Świadomie podchodziłam do tego, że jeśli teraz odciągnę Złotę od zamążpójścia, później może zostać sama. Czy to byłoby lepsze?

Choć w głębi duszy miałam nadzieję, że córka zmieni zdanie, oczywiście. Ale opowiedziała mi o tym tylko, nie mówiąc nic ojcu, który ma swoje poważne podejście do życia i jest bardzo surowy. Skoro Złota opowiada mi to w sekrecie, nic nie mówię mężowi.

Myślałam wtedy, że ich związek szybko się skończy, więc postanowiłam nie mówić nic mężowi. A teraz, gdy córka powiedziała mi, że zdecydowali się pobrać i wkrótce planują wesele, jestem całkowicie zdezorientowana. Nie rozumiem mojej córki jako kobiety, po co jej taki mężczyzna? Gdyby był starszy o 6-7 lat, ale on jest prawie równy jej ojcom.

Teraz wygląda jeszcze w miarę młodo. A za dziesięć lat będzie zupełnie niemłody. Różnica będzie jeszcze bardziej widoczna, ona będzie w rozkwicie lat, a on już będzie starzejącym się człowiekiem. Jej samej będzie niezręcznie pokazywać się z nim w miejscach publicznych.

A dzieci? Ona powinna jeszcze się pobawić, trochę pożyć dla siebie, bo jeszcze niczego w życiu nie widziała, a on już w jej wieku powinien mieć dzieci. Dzieci mogą się wstydzić takiego ojca, to jest całkiem zrozumiałe.

Załóżmy, że zgodzi się poczekać kilka lat z dziećmi. A potem, gdy będzie czas na wychowanie dziecka i zapewnienie mu dobrej edukacji, on będzie na emeryturze. Jaki z niego pomocnik, czy będzie mógł zarobić na utrzymanie dzieci? Potem moja córka będzie musiała troszczyć się o dziecko i męża. Jeszcze będzie musiała sama pracować.

Ostatnio dużo myślę i staram się zrozumieć moją córkę, ale nie mogę. Teraz sytuacja stała się tak poważna, że muszę powiedzieć ojcu. Nie wiem, jak zareaguje, wychowywał ją całe życie, a tu taka sytuacja. Mąż pewnie nawet nie wie, że ona się z kimś spotyka. Teraz, jak go przygotować na taką trudną wiadomość? Jest poważnym człowiekiem, może być całkowicie przeciwny ślubowi.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego Anna sama nie mówi ojcu, tylko prosi mnie o to.