– No, Irena, dlaczego się z nią kłócisz? Po prostu twoja mama nie chce zajmować się twoim synem. Zatrudnij nianię na ten dzień i będziesz szczęśliwa

Znów zadzwoniła do mnie przyjaciółka, skarży się, że po raz kolejny pokłóciła się ze swoją mamą. Szczerze mówiąc, mam już dość słuchania tego samego. Przyczyną tych wszystkich kłótni jest pomoc córce.

Irena jest po rozwodzie, sama wychowuje syna. Mama przyjaciółki zgodziła się sprzedać swoje trzypokojowe mieszkanie i kupiła dwa jednopokojowe w sąsiednich klatkach. Teraz mieszka osobno od córki, ale na tyle blisko, by przychodzić z pomocą w razie potrzeby. Cztery lata temu zaproponowałam jej pracę w naszej firmie. Oferta była świetna, głównie zdalna praca. Dla Ireny to było idealne rozwiązanie. Jej syn teraz chodzi do pierwszej klasy, a wtedy był jeszcze mały i często chorował.

Wszystko byłoby dobrze w życiu mojej przyjaciółki, gdyby nie ciągłe kłótnie z jej mamą. Chodzi o to, że Irena raz w miesiącu musi przyjść do biura, aby złożyć raport i wziąć udział w spotkaniu. W tym dniu prosi swoją mamę, żeby zajęła się wnukiem. Kobieta niby cieszy się czasem spędzonym z chłopcem, ale zawsze znajdzie powód do konfliktu.

Mama Ireny szczególnie niczym się nie zajmuje, żyje z dobrej emerytury. Córka uważa, że to normalne, że babcia spędza czas z wnukiem przynajmniej raz w miesiącu. Tak, chłopiec ma już osiem lat, może sam zostać w domu, ale Irena nie wie, ile czasu jej nie będzie.

– Co tym razem jest nie tak, Natalia? Wróciłam do domu później, niż planowałam. To nie moja wina, że spotkanie trwało prawie pięć godzin. Ledwo weszłam do domu, a mama na mnie naskoczyła. Obraziła się o coś, a ja nic nie rozumiem. Potem przyznała, że nie było posprzątane w mieszkaniu, a syna karmię tylko parówkami. Zaczęła mnie oskarżać, że nic nie robię. A przecież byłam w pracy!

– No, Irena, dlaczego się z nią kłócisz? Po prostu twoja mama nie chce zajmować się twoim synem. Zatrudnij nianię na ten dzień i będziesz szczęśliwa.

– Trzeba jej płacić, a poza tym nie chcę zostawiać syna z obcą osobą.

– A lepiej kłócić się z mamą za każdym razem?

– Ale ona jest babcią. Jak może nie siedzieć z wnukiem?

– To twoja sprawa, ja tylko patrzę na sytuację z boku.

– Jeśli zacznę zapraszać nianię, mama się obrazi i będzie jeszcze gorzej.

– No, to twoja decyzja. W takim razie przestań narzekać, jeśli te kłótnie cię zadowalają.

Za kilka dni przyjaciółka wybiera się na urodziny do naszej koleżanki z klasy. Już przeczuwam, że po imprezie znów zadzwoni do mnie, skarżąc się, że pokłóciła się z mamą. Szczerze mówiąc, jestem tym już bardzo zmęczona. Rozwiązanie problemu jest oczywiste, ale przyjaciółka nie szuka łatwych dróg.