Pięć lat temu opuściła go żona 36-letniego Michała, zostawiając go z siedmiorgiem dzieci. Jak teraz żyje samotny ojciec z wieloma dziećmi?
Zwykle, jeśli mężczyzna pozostaje samotnym rodzicem, jest wdowcem. Jednak 36-letni Michał nie należy do tej kategorii, jego historia jest dużo bardziej banalna: jego żona postanowiła go opuścić po trzynastu latach małżeństwa, ponieważ zakochała się w swoim mężu na boku.
Katarzyna nie zachowywała się tak, jak zwykle robią to inne kobiety w takich sytuacjach: cała siódemka ich wspólnych dzieci pozostała z Michałem.
Para znała się od czasów studiów Michała i Katarzyny na uniwersytecie. Pobrali się wcześnie: mieli odpowiednio 23 i 22 lata.
Nie chcieli mieć wielu dzieci, Katarzyna zamierzała wrócić do pracy, gdy dziecko dorośnie. Jednak po pierwszym porodzie szybko ponownie zaszła w ciążę, a potem znowu i znowu… W rezultacie, w wieku trzydziestu dwóch lat, ta kobieta urodziła siedmioro dzieci.
Rzuciła pracę i prowadziła gospodarstwo domowe, wszystkie obowiązki związane z zarabianiem spadły na Michała. Pieniędzy w zasadzie wystarczyło na skromne, ale nie biedne życie.
W pewnym momencie trzydziestopięcioletnia Katarzyna poinformowała męża, że zamierza go opuścić, ponieważ zakochała się w dawnej szkolnej koleżance. Okazało się, że podczas gdy Michał pracował na utrzymanie rodziny, ona poznała i zakochała się w innym mężczyźnie.
Katarzyna pragnęła absolutnej wolności, dlatego postanowiła zostawić dzieci z Michałem. Wcale nie zamierzała opuszczać rodziny, była po prostu zmęczona prowadzeniem życia: kobieta marzyła o tym, by żyć swobodniej i odwiedzać swoje dzieci.
Okazało się więc, że Michał okazał się samotnym ojcem z wieloma dziećmi.
Na początku nie było to dla niego łatwe, ale bardziej z moralnego punktu widzenia: dzieci były bardzo smutne bez matki. Kwestie finansowe martwiły męża znacznie mniej, byli przyzwyczajeni do oszczędzania, więc nie było specjalnych problemów.
Te starsze dzieci stosunkowo łatwo zrozumiały, dlaczego ich mama nie mieszka już w ich domu, ale młodszym nie było łatwo to wytłumaczyć. To bardzo martwiło Michała. Jednak stopniowo wszystko wróciło do normy.
Michał niedawno skończył 41 lat. Minęło pięć lat, odkąd został sam. Mąż wybaczył żonie, pomimo złości i urazy, jakie odczuwał na początku.
Jedyną rzeczą, która najbardziej martwi Michała, jest to, że przez lata nie miał żadnych innych związków. Żadna kobieta nie chciała budować z nim rodziny, gdy dowiedziała się, ile ma dzieci.
Ale w życiu osobistym Katarzyny wszystko jest w porządku: poślubiła mężczyznę, do którego poszła. W ciągu pięciu lat urodziła mu nawet dwoje dzieci.
Wydaje się to niewiarygodne: jedna kobieta, która ma zaledwie czterdzieści lat, ma już dziewięcioro dzieci różnych mężczyzn.
Dzieci pozostawione z ojcem nie żywią urazy do matki. Często się z nią komunikują, mimo że nadal mieszkają w domu ojca.
Michał nie przeszkadza dzieciom kontaktować się z Katarzyną, mimo że zdecydowała się opuścić rodzinę. W końcu nadal jest ich matką, ten fakt na zawsze pozostanie taki sam.
