Po 20 latach małżeństwa mąż odszedł ode mnie do byłej żony, a zawsze mówił, że jestem idealna

Byłam mężatką przez 20 lat. Nasze małżeństwo było z miłości. Dla mnie był to pierwszy ślub, dla męża – drugi. Jak mi opowiadał, jego pierwsze małżeństwo było „pomyłką młodości”. Rozwiedli się po ośmiu latach od ślubu. Wkrótce potem się poznaliśmy i wzięliśmy ślub. Mąż zawsze mówił mi, że jestem idealną żoną, która zna odpowiednie słowo, potrafi wesprzeć i pocieszyć.

Byłam pewna, że nasze małżeństwo jest trwałe, a nasze dzieci będą brały z nas przykład. Nie pamiętam, abyśmy kiedykolwiek na siebie krzyczeli. Tak, zdarzały się nieporozumienia, ale zawsze je wyjaśnialiśmy, zamiast prowadzić wojnę o to, kto ma rację.

Wszystko jednak zakończyło się pewnego dnia. Mój mąż po prostu nie wrócił na noc do domu. Nie odbierał ode mnie telefonu, nie odpowiadał na wiadomości. Pomyślałam, że może coś mu się stało. Zadzwoniłam do teściowej, która powiedziała, że jest u nich, ale nie chce ze mną rozmawiać.

Taka niepewność trwała przez tydzień. A potem wróciłam do domu i zobaczyłam, że w mieszkaniu nie ma ani jednej rzeczy należącej do męża. Zabrał je. Po cichu, bez wyjaśnień.

Wtedy nie wytrzymałam i pojechałam do teściowej, tam uzyskałam odpowiedzi na swoje pytania.

Od teściowej dowiedziałam się, że mój mąż złożył pozew o rozwód i wrócił do swojej pierwszej żony. Już razem mieszkają, planują wspólne wakacje. Teściowa powiedziała mi, żebym więcej do nich nie przychodziła, bo teraz jestem dla nich nikim. Dodała, żebym nie robiła scen i awantur, bo jej syn jest szczęśliwy, a ja nie powinnam psuć jego szczęścia.

Dla mnie to był cios i upokorzenie, bo o swojej byłej żonie zawsze wypowiadał się negatywnie, a słowa teściowej raniły mnie jeszcze bardziej.

Tajemnicę tę nosiłam w sobie przez 10 lat, bo wstydziłam się przyznać, że odszedł ode mnie, „idealnej”, do „złej” byłej żony.

A co Wy o tym myślicie? Dlaczego mężczyźni wracają do swoich byłych? Piszcie w komentarzach i nie zapominajcie o subskrypcji kanału.

P.S. Otrzymuję od Was wiele wiadomości z prośbą o radę. Przysyłajcie swoje historie w wiadomościach prywatnych, opublikuję je, a my razem z czytelnikami pomożemy Wam rozwiązać trudne sytuacje.