Po 30 latach wspólnego życia mąż stał się dla mnie jak brat. Myślałam, że to normalne. I wydaje mi się, że wiele kobiet teraz zrozumie, co przeżywałam
Bo gdy żyjesz tak długo z mężem, staje się dla ciebie zupełnie swoim. Wiesz o nim wszystko. Rozumiesz jego nastrój, wiesz, o której wstanie i co zje. Po wyrazie twarzy odczytujesz, co ma na myśli.
Gdy jest obok ciebie, od dawna nie przyciąga jak mężczyzna. Traktujesz go jak brata. Prawdopodobnie wielu z was miało podobnie?
Żyłam z myślą, że po prostu będę dożywać swoje lata z mężem. Oto żyjemy i dobrze się mamy. Planujemy pewne sprawy razem. Pomagamy dzieciom trochę. Wyszukujemy partnerów dla nich, czekamy na wnuki. I życie toczy się swoim tokiem.
Ale okazuje się, że oto nadeszła ta chwila, gdy zaczęłam odczuwać – “traktuję męża jak brata”. To było punktem bezpowrotnym. Kiedy zaczęłam rozumieć, że jesteśmy z mężem tylko współlokatorami… To wtedy trzeba było coś zmienić, zapanować nad paniką lub po prostu się rozstać (żeby potem było mniej bolesno).
Ja zdecydowałam, że tak żyją wszyscy. I że to zupełnie normalne. A mój mąż prawdopodobnie w tamtym momencie pomyślał – musi udowodnić sam sobie, że nadal jest mężczyzną gdzieś tam. I udowodnił – odszedł ode mnie, 60-latki, dla młodszej kobiety. Ona ma 40 lat. Rozstaliśmy się.
Oto do czego doprowadziło uczucie, że mąż jest jak brat po 30 latach wspólnego życia.
To doprowadziło do rozwodu.
