Po 60. roku życia warto z czegoś zrezygnować. 10 rzeczy, które wyeliminowałam ze swojego życia i nie żałuję

To, że życie się zmienia wraz z wiekiem, nie jest nowością. Prędzej czy później dochodzimy do wniosku, że wiele rzeczy staje się nieważnych. I ciekawi mnie, od czego ludzie rezygnują, aby zachować siły i czas na to, co naprawdę ważne?

Nie ukrywam: wiele rzeczy, które kiedyś uważałam za priorytetowe, okazało się pustką. Często z przyjaciółkami zastanawiamy się, jak w wieku 30 lat, a nawet 45 lat, goniliśmy za każdym błyskotkiem, ale ważne było co innego. Ach, gdybyśmy wtedy wiedzieli!

Diety nie są potrzebne. W wieku 60 lat nie ma już sensu robić z siebie harmonijkę. Prawidłowe odżywianie utrzymuje się dłużej niż jeden dzień? To już sukces! Nie udaje się – trudno, dosyć męczenia się wymyślonymi standardami.

Przestałam udzielać rad. I nie daję się już więcej wciągnąć w skargi, prośby o radę. Radosne “Tak, ale…” i opowiadania, dlaczego nie mam racji, zniechęcają. Ile trzeba było tych psychologicznych ataków, żeby przestać rzucać się na ratunek wszystkim i każdemu?

Dość szukania. Żyj, jak potrafisz i umiesz, dla własnej przyjemności. Mężczyzna, jeśli zechce, sam cię znajdzie, jeśli nie – obejdziesz się i bez niego.

Za modą nigdy nie nadążysz. Jej celem jest zmuszenie cię do kręcenia się od własnej niedoskonałości i wydawania pieniędzy. Dość już “bycia godną” przemijającego badziewia, noś choćby diadem, byle było wygodnie i podobało się.

Żadnych plotek. To obrzydliwe, a nawet neutralne frazy wyjdą bokiem, sprawdzone.

Nie warto było pracować całe życie na nienawidzonej pracy. Jeśli nie możesz czerpać z niej choćby jakiejś przyjemności, trzeba uciekać.

Oszczędzanie na sobie zawsze wychodzi bokiem. Nie trzeba kupować sobie sukienki z ostatniej kolekcji, ale i chińskie szmaty z rynku to za dużo. Nie będziesz szczęśliwa, kiedy na tobie jakaś tandeta z syntetycznego włókna, buty, które się rozpadają… Wybieraj to, co wygodne, dobrej jakości i co ci się podoba.

Dogadzaj sobie to lodami, to biletem do kina.

Nie ucz dzieci i wnuków życia. Sami się rozeznają lub zapytają.

Nie narzekaj. Nigdy, pod żadnym pozorem nie narzekaj.

Najczęściej dziękuj otoczeniu, nie narzekaj i nie wyrażaj rozczarowania. Życie z czystym sercem jest łatwiejsze, a wdzięczni ludzie podobają się wszystkim i zawsze.