Po rozwodzie już niczego się nie spodziewałam. Ale w moim życiu pojawił się mężczyzna: ma 51 lat i wciąż mieszka z mamą

Rok temu w moim życiu pojawił się mężczyzna. Mam już 48 lat i myślałam, że romantyczne uczucia są mi obce. Ale nie.

Byłam już od dziewięciu lat rozwiedziona, ale nie nawiązałam nowych poważnych relacji. Mieszkam z córką, zięciem i dwójką wnuków. Cały wolny czas spędzałam z wnukami albo zajmując się domem. Czasem spotykałam się z przyjaciółkami. Ogólnie wszystko było nudne i monotonne.

Już nie liczyłam na to, że kiedykolwiek ponownie wyjdę za mąż. Ale po poznaniu tego mężczyzny moje życie nabrało nowych barw. Poczułam się jak kobieta. On robi mi prezenty, zabiera do kina i innych interesujących miejsc. Z nim po raz pierwszy odwiedziłam filharmonię. Jednym słowem, nawet w wieku czterdziestu ośmiu lat można żyć bardzo interesująco, mając przy sobie odpowiednią osobę.

Mój mężczyzna jest o trzy lata starszy ode mnie, również jest po rozwodzie, a jego dorosłe dzieci mieszkają osobno. Niedawno zaproponował mi wspólne życie. Bardzo się cieszę, że jest gotów na taki poważny krok, ponieważ ja również mam do niego uczucia.

Jednak jest kilka kwestii, które mnie niepokoją. Po pierwsze, on mieszka z mamą. Obawiam się nie tylko jego braku samodzielności w codziennym życiu, ale także tego, że nie będę potrafiła się dogadać z przyszłą teściową. Jeszcze się z nią nie znamy, ale moje wcześniejsze doświadczenia budzą we mnie obawy.

Moja poprzednia teściowa nie darzyła mnie szczególną sympatią i stale mieliśmy konflikty na tle domowych obowiązków. Jestem osobą kreatywną i do pracy potrzebuję specjalnych warunków. Gdy mam wenę, mogę pracować przy komputerze bez przerwy przez całą dobę. W takich momentach nie przejmuję się, czy w domu jest czysto, czy naczynia są umyte, czy jest coś do jedzenia. Oczywiście, moja poprzednia teściowa tego nie lubiła i zaczynała mnie krytykować za niechlujstwo. W takiej atmosferze trudno było mi pisać i pracować.

Mój mężczyzna jest świadomy moich potrzeb i nie ma nic przeciwko temu. Ale boję się, że jego mamie to się nie spodoba. I znowu znajdę się w niezdrowej domowej atmosferze, gdzie będę musiała stale walczyć o swoje prawo do pracy.

Córka mówi, że powinnam najpierw poznać przyszłą teściową, a potem podjąć decyzję. Ale jestem dorosłą osobą i jestem prawie pewna, że w przyszłości nie unikniemy konfliktów. Co mam robić? Nie możemy wynająć osobnego mieszkania, ponieważ mój partner nie chce zostawiać swojej starszej mamy samej.