Rodzinie z dwójką maluchów brakowało środków na opłacenie czynszu. Właściciel mieszkania szybko się zorientował
Kiedy człowiek przychodzi na świat, nikt mu nie gwarantuje, że życie będzie spokojne i wolne od ogromnych problemów. Podczas całego życia nie ma również żadnych ostrzeżeń, że dane rozwiązanie może nam zaszkodzić.
Jednak los, bez najmniejszego współczucia, systematycznie popycha nas w zakamarek i sprawdza naszą wytrzymałość. Ale nie zawsze jest tak źle. Często rozwiązanie takich problemów jest tuż obok nas. Naszym głównym zadaniem jest zauważenie go na czas.
Wes Moberly oddał swoje życie pracy w dziedzinie technologii informacyjnych. Ale dwa miesiące temu jego ściśle zaplanowane życie, niespodziewanie dla wszystkich, poszło w innym kierunku. Wszystko zaczęło się od tego, że mężczyzna stracił pracę w dość prestiżowej firmie. Pracował tam od zawsze, więc jego zwolnienie było nieprzyjemnym zaskoczeniem dla każdego współpracownika, który go znał.
Powodem takiej decyzji zarządu była zwyczajna niezapłacenie czynszu. Ale nieszczęścia, jak wiadomo, chodzą parami, więc kilka tygodni później właściciel domu zapukał do jego drzwi. Teraz młody tata pięcioletnich bliźniaków ryzykował, że razem z rodziną pozostanie bez dachu nad głową.
“Wtedy w mojej głowie pojawiła się tylko jedna myśl – gdzie znaleźć pieniądze. Pilnie musiałem opłacić choćby telefon i internet, bo wtedy nie będę w stanie szukać pracy w freelansie. Ale nawet jeśli uda mi się coś znaleźć, wykonanie tej pracy będzie dość problematyczne” – opowiada mężczyzna.
“Ta rodzina zawsze mi się podobała. Zawsze płacili mi czynsz terminowo i bezproblemowo. Tak naprawdę nigdy nie było do nich żadnych zastrzeżeń, ani z mojej strony, ani od sąsiadów. Dlatego fakt, że ostatnia płatność od nich była jeszcze w maju, trochę mnie zdziwił. Bo ani w czerwcu, ani w lipcu nie otrzymałem od nich ani grosza na moje konto” – powiedział Lewis, właściciel domu.
Rodzina serdecznie go przyjęła i z nieco smutnymi minami zaprosiła do środka. W myślach już żegnali się z mieszkanie, ale zdecydowali się ostatni raz przetestować los.
Wes opowiedział właścicielowi o tym, w jakie kłopoty popadła jego rodzina po utracie pracy. Najgorsze było to, że mieli małe dzieci, więc Lewis po prostu nie mógł wyrzucić ich na ulicę. Co więcej, poszedł na duże ustępstwa dla rodziny, pozwalając im mieszkać tutaj, nie płacąc czynszu, dopóki mężczyzna nie znajdzie nowej pracy.
Para była bardzo zaskoczona taką życzliwością właściciela. Zwłaszcza, gdy wychodząc z domu, zostawił Wesowi 100 dolarów na początek.
“Nie jestem nawet pewien, że mógłbym zrobić to w inny sposób. Wes ma dwie małe córki. Mam też dzieci, również dwie dziewczynki, więc doskonale rozumiem skale jego problemu. Wtedy po prostu postawiłem się w jego sytuacji i zrozumiałem, że z pewnością będę w stanie mu pomóc. Kto wie, może gdzieś to mi się zapisze i kiedy sam będę w potrzebie, ktoś tak samo pomoże mi” – opowiada Lewis.
Teraz nieoczekiwana pomoc od właściciela domu była dla nich jak nigdy wcześniej w porę. W zasadzie była to ta ostatnia słoma, która ich ocaliła przed jeszcze większą niestabilnością. Ponieważ mężczyzna bał się nawet samemu sobie przyznać, że w tamtym czasie praktycznie wyczerpały się wszystkie jego oszczędności.
“Jego decyzja była dla nas najlepszą wiadomością od ostatnich dwóch miesięcy. Teraz nie muszę już zastanawiać się, gdzie znajdę pieniądze chociażby na czynsz. Teraz czuję, że spadł mi góra z ramion. Teraz pozostaje znaleźć sobie znowu dobrą pracę, a życie zacznie się układać” – mówi Wes.
Lewis naprawdę był dla tej rodziny jak czarodziej. Nie tylko zapewnił im dach nad głową, ale jednocześnie dał pewność i nadzieję na lepsze w tak trudnym okresie. Życzliwy właściciel przyznaje, że to nie pierwszy taki przypadek. Postawił sobie za cel pomaganie takim rodzinom, jak ta.
Nigdy nie odmawia zwłoki w płatnościach, a nawet jej anulowania, jeśli to konieczne. Ale to nie jest jedyny czyn, którym Lewis może się chlubić. Przyznaje, że obecnie pracuje nad planem, który pomoże ludziom uniknąć kłopotów w czasie pandemii i spokojnie ją przetrwać.
“W życiu są różne sytuacje, ale w każdej z nich zawsze trzeba pozostawać człowiekiem. Weźcie sobie za nawyk traktować innych ludzi tak, jak chcielibyście, żeby oni postępowali z wami. Zobaczycie, jak po tym wasze życie się ureguluje” – podsumowuje Lewis.
