W tę niedzielę Michał spał do późna, a on i jego żona postanowili zrelaksować się przez cały dzień. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Michał był bardzo zaskoczony – w progu stali jego teściowa i teść. Przyjechali z pustymi rękami, aby zatrzymać się u nich na tydzień

Moja dawna koleżanka z klasy, Marta, i Michał jeszcze w niedzielę odpoczywali, siedząc spokojnie na kanapie i popijając poranną kawę.

Planowali dzisiaj długo odpoczywać i nawet nie zawracali sobie głowy gotowaniem śniadania, ponieważ był to dzień wolny.

Potem razem posprzątają mieszkanie, a wieczorem wyjdą z przyjaciółmi. Planowali to od dawna, ten dzień był zaplanowany na relaks.

Niespodziewanie dla obojga małżonków zadzwonił dzwonek do drzwi, zupełnie nie spodziewali się gości.

Oboje spojrzeli na siebie, nie mając pojęcia, kto to może być.

Michał poszedł otworzyć drzwi, a w progu stali ojciec i matka jego żony Marty.

Nie uprzedzili go o swoim przybyciu, nikt o tym nie wiedział.

Gdy weszli do mieszkania, powiedzieli, że przyjechali zatrzymać się u nich na tydzień.

Ojciec Marty od razu zaczął robić zięciowi wyrzuty: kto tak późno śpi? Najwyższy czas wstać, a nie siedzieć cały dzień na łóżku.

Marta i jej mąż tylko spojrzeli na siebie.

Niestety, nie będą mieli zaplanowanych wakacji.

Wtedy zadzwonił telefon Michała, a był to młodszy brat Marty.

– Jak ci się podobała niespodzianka? Specjalnie poprosiłem mamę i tatę, żeby cię nie ostrzegali. A Michał, koniecznie zabierz tatę na ryby. Kup mu dobrą wędk. I chce iść na mecz piłki nożnej. W tę niedzielę w mieście jest mecz piłki nożnej, więc kup mu bilety.

Michał był bardzo zaskoczony tą prośbą i powiedział:

– Nie mam tyle pieniędzy, aby kupić drogą wędkę dla twojego ojca i drogie bilety na mecz piłki nożnej. O tym, gdzie ich zabrać, zdecyduję razem z żoną. Więc nie ma potrzeby mi o tym mówić. Jeśli chcesz zrobić coś dobrego dla swojego ojca, to sam mu coś kup – powiedział Michał i natychmiast odłożył słuchawkę.

Po tej rozmowie moja była koleżanka z klasy i jej mąż nie byli już w dobrym nastroju.

Michał doskonale wiedział, że rodzina Marty nie lubiła go od dawna. Ale on też nie zamierzał zadowolić jej rodziny, zdecydował o tym dawno temu.

Wie, że każdego dnia będzie musiał słuchać o swoich wadach. Ale jeśli będzie milczał w odpowiedzi, przyzwyczają się do tego i będzie jeszcze gorzej.

Michał jest przekonany, że nie jest im nic winien i nie zamierza ich zadowolić pod każdym względem.

Nikt nie pytał, czy mają pieniądze, ani co słychać u niego i Marty.

Rodzice przyjechali na cały tydzień z pustymi rękami.

Michał jest bardzo niezadowolony i myśli, że mógłby szczerze porozmawiać z teściową i teściem i powiedzieć im, żeby natychmiast wracali do domu, nawet jeśli są na niego obrażeni. Ale czy postąpiłby słusznie?