Wykonałem test ojcostwa w tajemnicy przed żoną i straciłem rodzinę

Ta historia miała miejsce sześć lat temu, ale wierzę, że nadal mogę coś zmienić. Dzielę się swoim doświadczeniem z wami, abyście zawsze dobrze zastanawiali się, gdy podejmujecie decyzje.

Pierwszy czas po ślubie nie planowaliśmy mieć dzieci, ale prawda jest taka, że zaszła w ciążę. Nie wiem, jak to się stało, bo zawsze stosowaliśmy środki antykoncepcyjne. Wtedy po raz pierwszy pojawiła się myśl, że to dziecko może nie być moje.

Później postanowiliśmy kupić mieszkanie, a potem urodził się Denis. Dwa lata później urodziła się Olenka. Kochałem tych dzieci, choć zupełnie nie przypominały mnie ani mojej żony.

Kolor włosów był zupełnie inny, kształt nosa, usta, uszy. Dzieci rosły, a moje podejrzenia tylko rosły. Wtedy postanowiłem zrobić test DNA. Wreszcie otrzymałem wyniki, które jednoznacznie potwierdziły, że obie dzieci nie są ode mnie, z pewnością wynik wynosił 99,9%. Schowałem wynik testu do szafy z paragonami i innymi papierami.

Podczas wielkiego porządku, żona znalazła ten wynik. Wybuchł skandal, który ostatecznie zakończył się rozwodem.

Moja żona nie mogła mi tego wybaczyć, choć sam bardzo się wstydziłem. Nie chciałem niszczyć rodziny. Teraz widuję swoje własne dzieci tylko dwa razy w tygodniu.

Z powodu złych podejrzeń straciłem ukochaną żonę i własne dzieci…

Co myślicie na ten temat?