Tego dnia synowa powiedziała, że sama odprowadzi i odbierze dziecko ze szkoły. Ucieszyłam się, i pojechaliśmy z Mikołajem za miasto. Tam nie było zasięgu. Okazało się jednak, że plany Katarzyny się zmieniły i napisała mi wiadomość, żeby to ja odebrała wnuczkę. Nie odczytałam jej z wiadomych względów i wyszło na to, że dziecko zostało w szkole, dopóki nauczyciele nie zadzwonili do rodziców. Winną całej sytuacji zrobiono mnie – tak bardzo wtedy płakałam, że nie da się opisać słowami, jak bardzo było mi przykro. Mikołaj bardzo mnie pocieszał, mówił, że jestem zbyt dobra dla swoich dzieci, dlatego weszli mi na głowę. Ale i to minęło. A potem – jakby coś przeczuwał – mój syn oświadczył, że nie stać ich już na opłacanie wynajmu, więc wracają do mnie
– To nie w porządku, mamo. Uwierz mi, jeszcze pożałujesz tej decyzji, bo żadna normalna kobieta nie zamieniłaby dzieci na mężczyznę – mój syn Zenon próbował przemówić mi do rozsądku… Continue reading "Tego dnia synowa powiedziała, że sama odprowadzi i odbierze dziecko ze szkoły. Ucieszyłam się, i pojechaliśmy z Mikołajem za miasto. Tam nie było zasięgu. Okazało się jednak, że plany Katarzyny się zmieniły i napisała mi wiadomość, żeby to ja odebrała wnuczkę. Nie odczytałam jej z wiadomych względów i wyszło na to, że dziecko zostało w szkole, dopóki nauczyciele nie zadzwonili do rodziców. Winną całej sytuacji zrobiono mnie – tak bardzo wtedy płakałam, że nie da się opisać słowami, jak bardzo było mi przykro. Mikołaj bardzo mnie pocieszał, mówił, że jestem zbyt dobra dla swoich dzieci, dlatego weszli mi na głowę. Ale i to minęło. A potem – jakby coś przeczuwał – mój syn oświadczył, że nie stać ich już na opłacanie wynajmu, więc wracają do mnie"